Dron uderzył w blok w Rumunii. Generał Polko: NATO musi działać

Rosyjski dron uderzył w blok mieszkalny w Rumunii
Generał Polko: nie doczekaliśmy się realizacji wysuniętej strefy obrony
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: CNN
Wciąż nie doczekaliśmy się realizacji wysuniętej strefy obrony przeciwrakietowej i przeciwdronowej - zauważył w piątek w TVN24 generał Roman Polko. Wskazywał na potrzebę zmian procedur na czas pokoju, które "nie pasują do wojny hybrydowej".

Rosyjski dron wleciał w rumuńską przestrzeń powietrzną i rozbił się na dachu bloku mieszkalnego w południowo-wschodnim mieście Gałacz, powodując pożar - poinformowało rumuńskie ministerstwo obrony. Szefowa rumuńskiej dyplomacji Oana Toiu przekazała, że ranne zostały dwie osoby.

Dron uderzył w blok w Rumunii. Generał Polko komentuje

Miejscowość Gałacz, gdzie uderzył dron, znajduje się niedaleko granic z Ukrainą i Mołdawią. Generał Roman Polko, były dowódca jednostki specjalnej GROM, mówił w TVN24, że Rumunia miała bardzo mało czasu na reakcję.

- Wciąż nie doczekaliśmy się realizacji tego, co też Polska zgłaszała, żeby zbudować taką wysuniętą strefę obrony przeciwrakietowej i przeciwdronowej, pozwalającej zwalczać środki napadu powietrznego poza naszymi granicami - zauważył.

Rosyjski dron uderzył w blok mieszkalny w Rumunii
Rosyjski dron uderzył w blok mieszkalny w Rumunii
Źródło zdjęcia: CNN

- Nie można z jednej strony mówić - nie oddamy ani piędzi ziemi, a z drugiej strony działać w taki sposób, że dopiero wtedy zwalczamy środki napadu powietrznego, kiedy przekroczą granicę - mówił.

Generał Polko o "strefie buforowej" NATO

Jak wskazał, jeżeli strefa "obejmowałaby na przykład głębokość 50-100 kilometrów, no to byłaby to zupełnie inna rozmowa". Taka strefa, zdaniem generała Polko, mogłaby mieć taką głębokość w kierunku Ukrainy.

- Ukraina zgodziła się na to i ja sobie to tak wyobrażam, (...) żebyśmy uczestniczyli, czy bronili przestrzeni sojuszu NATO, bo to jest kwestia przede wszystkim, która powinna być uzgodniona w ramach sojuszu NATO, właśnie w tej wysuniętej strefie - tłumaczył.

Jak mówił, wiązałoby się to z uruchomieniem powszechnego systemu obrony przeciwlotniczej. Powiedział, że Polska musiałaby zmienić procedury w tym zakresie. - Procedury pokojowe nijak się mają do tych zagrożeń, których doświadczamy już od lat - mówił.

- Taki naziemny system obrony przeciwlotniczej nie może być uruchomiony, ponieważ potrzebne są odpowiednie procedury, zgody - tłumaczył generał Polko. - Procedury na czas pokoju nie pasują do wojny hybrydowej - zaznaczył.

- NATO musi przestać (...) rozmawiać tylko o tej strefie buforowej, tylko powinny zostać podjęte działania, żeby ta strefa buforowa powstała - stwierdził.

OGLĄDAJ: "Ukraińcy nie wymyślili nowych technologii, wymyślili nowe sposoby ich używania"
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Źródło: TVN24
Czytaj także: