Kiedy w ich dom uderzył pocisk, był w mieszkaniu z żoną i dziećmi. Reporter TVN24 rozmawiał z mieszkańcem bloku

Aktualizacja:
Źródło:
TVN24
Wojciech Bojanowski rozmawiał z mieszkańcem bloku, w który uderzył pocisk
Wojciech Bojanowski rozmawiał z mieszkańcem bloku, w który uderzył pociskTVN24
wideo 2/25
Wojciech Bojanowski rozmawiał z mieszkańcem bloku, w który uderzył pociskTVN24

Wojciech Bojanowski, reporter TVN24, wszedł do bloku w Kijowie, w który w sobotę rano uderzył pocisk. Rozmawiał z jednym z lokatorów, którego mieszkanie zostało całkowicie zniszczone. Jak się okazało, w momencie ataku był on w środku razem z żoną i dziećmi. Nikomu z nich nic poważnego się nie stało. 

Wojciech Bojanowski, reporter TVN24, wszedł razem z operatorem do mieszkania znajdującego się na 21. piętrze bloku, w który w sobotę rano trafił pocisk rakietowy. Doszło do tego podczas porannego ostrzału Kijowa. Bojanowski rozmawiał tam z mężczyzną, który w momencie ataku był w mieszkaniu razem ze swoją żoną i dziećmi.

Jak opowiadał mieszkaniec Kijowa, była godzina 8.15, jego żona była w kuchni, a on był w pokoju. Siła uderzenia była tak duża, że odrzuciła jego i żonę. Dzieci były akurat w przedpokoju. Wszystkim udało się przeżyć, nie mają poważnych obrażeń.

Mężczyzna dodał, że całe mieszkanie zostało zniszczone. Pokoju jego córki już nie ma, w jego miejscu została jedynie dziura.

Relacja tvn24.pl: Atak Rosji na Ukrainę. Trzeci dzień wojny >>>

Zniszczenia w jednym z mieszkań bloku, w który uderzył pocisk TVN24

Państwowa Służba Ukrainy ds. Sytuacji Nadzwyczajnych: są zabici i ranni

Pierwsze informacje po ataku mówiły o tym, że nikt nie został ranny i nikt nie zginął. Wojciech Bojanowski w swojej relacji informował o tym, że nikt nie miał kontaktu ze starszą kobietą, która mieszkała w budynku. Inna kobieta, mężczyzna i dwoje dzieci - jak mówił reporter TVN24 - mają połamane nogi.

W sobotę po południu Państwowa Służba Ukrainy ds. Sytuacji Nadzwyczajnych przekazała, że po porannym ostrzale wielopiętrowego budynku mieszkalnego na Prospekcie Łobanowskiego w Kijowie dwie osoby zmarły, a sześć zostało rannych.

Blok mieszkalny przy Łobanowskiego ma ponad 20 pięter. Ze zdjęć wynika, że pocisk trafił w budynek i wyrwał w nim "dziurę". Ratownicy podali, że zniszczone zostały piętra od 17. do 21. Wszyscy mieszkańcy zostali ewakuowani.

Pocisk trafił w blok mieszkalny

Zdjęcie zniszczonego pociskiem bloku zamieścił w internecie szef MSZ Ukrainy Dmytro Kułeba. "Kijów, nasze wspaniałe, spokojne miasto, przeżyło kolejną noc pod atakiem rosyjskich wojsk lądowych i pocisków rakietowych. Jeden z nich trafił w mieszkanie w Kijowie. Żądam od świata: pełnej izolacji Rosji, wydalenia ambasadorów, embarga na ropę, zrujnowania jej gospodarki. Zatrzymać rosyjskich zbrodniarzy wojennych!" - napisał w sobotni poranek na Twitterze.

Czytaj też: Jak pomóc Ukrainie? Lista zbiórek i akcji charytatywnych

Atak Rosji na Ukrainę - oglądaj program specjalny w TVN24

Autorka/Autor:MAK/ tam

Źródło: TVN24

Źródło zdjęcia głównego: TVN24

Tagi:
Raporty: