Kosmiczna "porażka" Rosji. Przekładają misje na Księżyc

"Ciemna" strona Księżyca
Wideo z powrotu Oriona z misji Artemis I
Źródło: NASA
W czasie, gdy oczy świata były skierowane ku Księżycowi, do którego zbliżyła się kapsuła Orion z misją Artemis II, Rosja ogłosiła przełożenie startu trzech misji księżycowych. Media piszą o "porażce" planu eksploracji Srebrnego Globu.

Artemis II coraz bliżej powrotu na Ziemię. Oglądaj program specjalny

Starty rosyjskich statków kosmicznych Łuna-28, Łuna-29 i Łuna-30 zostały przełożone na lata 2032-2036 - podała agencja Interfax we wtorek, powołując się na wiceprezesa Rosyjskiej Akademii Nauk Siergieja Czernyszowa. Rosyjskie władze nie podały, kiedy pierwotnie miały wystartować wspomniane misje. Pod koniec 2023 roku ówczesny szef rosyjskiej agencji kosmicznej Roskosmos Jurij Borysow ogłosił, że Łuna-28 wystartuje w 2030 roku.

Przełożone misje po katastrofie

Niewyjaśnione opóźnienia następują po tym, jak w ubiegłym roku odłożono inne rosyjskie misje kosmiczne, w tym księżycowe, po katastrofie bezzałogowca Łuna-25, który rozbił się na powierzchni Księżyca w 2023 roku - przypomina Reuters. Szef Roskosmosu mówił wówczas o dużym znaczeniu jedynego naturalnego satelity Ziemi dla Moskwy. - Rosja postrzega eksplorację Księżyca jako kluczową dla swoich interesów narodowych - podkreślał Borysow dodając, że trwa wyścig o wykorzystanie zasobów naturalnych Księżyca.

Opóźnienie planowanych misji na Księżyc skomentował m.in. hiszpański "El Pais", oceniając, że "Rosja zostaje w tyle w wyścigu kosmicznym". Dziennik zwrócił uwagę, że Moskwa "przyznała się" do opóźnień w momencie, kiedy "świat zachwycał się zdjęciami niewidocznej [z Ziemi - red.] strony Księżyca wykonanymi przez załogę misji Artemis II". Roskomos mierzy się z problemami finansowymi, które pogłębiła rosyjska inwazja na Ukrainę - podał "El Pais".

Księżyc oczami załogi misji Artemis II
Księżyc oczami załogi misji Artemis II
Źródło: NASA

Kłopoty finansowe Roskosmosu

Na program misji na Księżyc Rosja przeznaczyła równowartość ok. 8,7 miliarda dolarów. Tymczasem sam start rakiety w ramach misji Artemis II kosztował USA blisko cztery miliardy dolarów - zwrócił uwagę hiszpański dziennik, dodając: "Impas spowodowany upadkiem Związku Radzieckiego oraz nowe priorytety Kremla nadal mocno ciążą na rosyjskiej agencji kosmicznej".

ZSRR wysłał w kosmos pierwszego sztucznego satelitę i pierwszego człowieka, ale po rozpadzie państwa rosyjski program kosmiczny pozostał w tyle za amerykańskim i chińskim - zauważył Reuters. Agencja zaznaczyła, że informacja o przełożeniu księżycowych misji oznacza "porażkę ambitnego programu eksploracji Księżyca" w momencie, gdy "wieloletni rywal" Moskwy w dziedzinie kosmonautyki, Stany Zjednoczone, "świętowały historyczny lot wokół Księżyca".

Czytaj także: