|

Co się dzieje z internetem w Rosji? "Nie wróży to nic dobrego"

"Były dni, kiedy sieć nie działała w ogóle"
"Były dni, kiedy sieć nie działała w ogóle"
Źródło: Oleg Elkov / Shutterstock
Władze Rosji robią wszystko, by odciąć rodaków od internetu i mediów społecznościowych, w których mogą wyrażać swoje niezadowolenie. Na celowniku jest bardzo popularny komunikator Telegram. - Mówi się, że w ciągu najbliższego roku lub dwóch internet w Rosji ma być w pełni autonomiczny. Nie wróży to nic dobrego - komentuje TVN24+ mieszkanka Moskwy, prosząca o zachowanie anonimowości. Artykuł dostępny w subskrypcji

Pod koniec marca szef rosyjskiego resortu cyfryzacji Maksut Szadajew oznajmił, że władze zamierzają jeszcze bardziej ograniczyć możliwość korzystania z wirtualnych sieci prywatnych (VPN), dzięki którym omijana jest kontrola i cenzura internetu.

"Nie dało się w ogóle dzwonić"

VPN to na razie jedyny, jak dotąd niemal niezwodny, ratunek dla Rosjan, którzy chcą mieć kontakt ze światem i znajomymi w samej Rosji. - Internetu mobilnego w większej części Rosji po prostu nie ma. Dostęp do Wi-Fi jest możliwy tylko z VPN - mówi TVN24+ niezależny rosyjski publicysta i politolog Anton Barbaszin, który nie mieszka w kraju, ale ma tam rodzinę, z którą się kontaktuje.

- VPN jest rozwiązaniem, ale władze ciągle próbują zamknąć do niego dostęp i pewnie to zrobią - prognozuje.

VPN na dodatek jest płatny, więc nie wszyscy w Rosji mogą sobie na niego pozwolić.

Z tego artykułu dowiesz się:
  • Co się dzieje z internetem w Rosji.
  • Co to jest Telegram i dlaczego władze usiłują zablokować do niego dostęp.
  • Czy Rosjanie są w stanie omijać ograniczenia wprowadzane przez władze.
Czytaj także: