Przygotowywali wizytę Putina? Śmigłowiec spadł do wody, nurkowie znaleźli cztery ciała

Aktualizacja:
Igor DvurekovNa pokładzie śmigłowca znajdowało sie 19 osób. Nurkowie wyciągają z wraku pierwsze ciała

Nurkowie wydobyli cztery ciała z wraku śmigłowca, który rozbił się w sobotę na jeziorze Munoziero w obwodzie murmańskim. Maszyna uderzyła o taflę wody. Na pokładzie znajdowało się 19 osób. Dwie zostały ranne. Fotele, na których siedzieli przypięci pasami pasażerowie, siła uderzenia wyrzuciła z wnętrza maszyny. Dryfujących rannych znaleźli rybacy.

Katastrofę śmigłowca widzieli miejscowi rybacy. Od razu ruszyli na miejsce zdarzenia i zobaczyli w wodzie dwa fotele lotnicze. - Dryfowało w nich dwóch rannych pasażerów, których siła uderzenia wyrzuciła z maszyny - powiedział agencji RIA Novosti pracownik miejscowych służb ratunkowych. - Gdyby nie to, że byli przypięci pasami, na pewno by utonęli, byli nieprzytomni - dodał.

Dramat nad jeziorem

Śmigłowiec rozpadł się na kilka części. Kadłub rozbitej maszyny znajdował się 200 m od brzegu jeziora, które w tym miejscu ma ponad 5 m głębokości.

Do wypadku doszło w nocy z soboty na niedzielę, maszyna spadła w trudno dostępnym rejonie jezior poprzetykanych rzekami.

Na pokładzie Mi-8 znajdowało się 14 pasażerów i 5 członków załogi. Dwie osoby przeżyły katastrofę i z ciężkimi obrażeniami trafiły do szpitala. Los pozostałych jest nieznany. W akcji ratowniczej uczestniczy około 100 ratowników ministerstwa ds. sytuacji nadzwyczajnych.

Wśród pasażerów znajdowali się urzędnicy wysokiego szczebla, w tym zastępca gubernatora obwodu murmańskiego Siergiej Skomorochow i minister ekologii regionu Aleksiej Smirnow - pisze agencja RIA Novosti. Według świadków, urzędnicy polecieli śmigłowcem na ryby.

Szykowali prezydenckie wędkowanie

Władimir Putin miał oblecieć park narodowy "Chibiny" i spędzić kilka godzin na łowieniu ryb. - Prezydent lubi wędkować na półwyspie Kolskim - podkreśla agencja Flash Nord.

Pilot stracił orientację?

Śledczy biorą pod uwagę dwie przyczyny wypadku: trudne warunki meteorologiczne i awarię silnika maszyny. - Możliwe, że pilot stracił orientację w terenie z powodu fatalnych warunków pogodowych i zderzył się z taflą jeziora - powiedział agencji RIA Novosti Władimir Markin, szef Komitetu Śledczego FR.

Rozbita maszyna należała do funkcjonujących od 1998 roku linii lotniczych SPARK Avia. Swoją bazę przewoźnik ten ma na lotnisku Pułkowo w Petersburgu. Obsługuje m.in. zarząd Petersburga i Patriarchat Moskiewski.

Autor: asz//rzw / Źródło: Ria Novosti, Flash Nord

Źródło zdjęcia głównego: Igor Dvurekov

Pozostałe wiadomości