"Skoro jestem terrorystą, czemu witają mnie z kwiatami?". Kim jest lider Nocnych Wilków

Świat

tvn24Organizacji przewodzi Aleksandr Załdostanow

- Im bardziej prasa polewa nas gó...m, tym bardziej inni widzą, że Nocne Wilki to są porządni ludzie. Na zdrowy rozsądek, skoro jestem terrorystą, to dlaczego ludzie witają mnie z kwiatami w miastach? - mówi w rozmowie z reporterem "Czarno na białym" lider gangu motocyklowego Aleksandr Załdostanow, lepiej znany pod pseudonimem "Chirurg". Kim jest?

Nocne Wilki pod koniec kwietnia chcą przejechać z Moskwy do Berlina, by uczcić w ten sposób 70. rocznicę zakończenia II wojny światowej. Trasa ma wieść przez Polskę, co wywołało gorącą debatę na temat tego, czy członków nacjonalistycznej, otwarcie popierającej agresywną politykę Rosji organizacji należy w ogóle wpuszczać na nasze terytorium. Choć motocykliści nie zbliżyli się nawet jeszcze do polskich granic, ich plany wywołały olbrzymie emocje.

Nocne Wilki to najstarsza grupa motocyklowa w Rosji, który powstał jeszcze przed rozpadem ZSRR. Obecnie są również klubem najpotężniejszym - organizacja liczy 5 tys. członków, ma też odziały zagraniczne, np. na Ukrainie czy Łotwie.

Wilki zapracowały na swoją pozycję najmocniejszej grupy motocyklowej, nie stroniąc od bezwzględnych metod. Trzy lata temu odwiedzili w dyskotece pod Moskwą bawiących się tam członków innego klubu. Efekt? Jeden zabity, kilkunastu rannych.

- Nocne Wilki to, wbrew pozorom, nie jest grupa motocyklowa. To jest organizacja nie tylko o charakterze przestępczym, bandyckim, ale wręcz przywodzącym na myśl metody terrorystów - wyjaśnia w rozmowie z "Czarno na białym" Bartosz Kramek z Fundacji Otwarty Dialog.

- Ich działalność pokrywa się gangiem przestępczym, a ostatnio z organizacją polityczną - dodaje Marcin Rey, publicysta i animator akcji społecznych na rzecz Ukrainy, który organizuje inicjatywę przeciwko przejazdowi Wilków przez Polskę.

Wataha pod przywództwem "Chirurga"

Liderem Nocnych Wilków jest 53-letni Aleksandr Załdostanow. Urodził się na Ukrainie, wychował się na Krymie. Jego pseudonim - "Chirurg" - nie jest przypadkowy: po studiach medycznych odbywał praktykę chirurgiczną i zajmował się rekonstrukcją twarzy po wypadkach.

Później ożenił się z Niemką i wyjechał do Berlina Zachodniego. Pracował tam jako ochroniarz w klubie o nazwie Sexton. Po powrocie został w Moskwie właścicielem klubu o takiej samej nazwie.

Jeszcze do niedawana "Chirurg" chętnie opowiadał o swoich poglądach dziennikarzom zagranicznych mediów. Teraz jednak jest mniej przychylny polskim dziennikarzom. Reporterowi "Czarno na białym" udało się go jednak namówić na rozmowę telefoniczną.

Nie chciał rozmawiać o swojej przeszłości, a uwagi, że wielu Europejczyków postrzega Nocne Wilki jako organizację terrorystyczną, go irytują.

- To jest efekt tej histerii, według mnie tak uważają tylko idioci. A normalni ludzie już od dawna tak nie myślą. Im bardziej prasa polewa nas gó...m, tym bardziej inni rozumieją, że Nocne Wilki to są porządni ludzie. Na zdrowy rozsądek, skoro jestem terrorystą, to dlaczego ludzie witają mnie z kwiatami w miastach? - przedstawia swój punkt widzenia.

Pupilki Putina

Nocne Wilki mają specjalne miejsc w sercu Władimira Putina, który zainteresował się motocyklowym gangiem w 2009 r. na jednej z motoryzacyjnej imprez. Od tamtej pory przyjaźń pomiędzy rosyjskim przywódcą a liderem Wilków kwitnie. Dla "Chirurga" i jego "watahy" to wzór do naśladowania.

- Putin dla nich jest herosem, bohaterem. Oni sami aspirują do roli silnych mężczyzn. Nie ma silniejszego mężczyzn w Rosji niż Władimir Władimirowicz - tłumaczy Ryszard Żółtaniecki, kierownik Akademii Służby Zagranicznej i Dyplomacji Collegium Civitas.

- To nie przypadek, że często fotografują się z Putinem, a on sam w ich towarzystwie siada na motocykl. Są imprezy, na których Załdostanow, który nie pełni żadnej oficjalnej funkcji, siada obok Putina. To pokazuje, jaka jest ich pozycja w rosyjskim społeczeństwie, w rosyjskiej polityce. Dla Putina są bardzo użytecznym narzędziem propagandowym - dodaje Bartosz Kramek z Fundacji Otwarty Dialog.

Załdastonow swoją przyjaźń z prezydentem komentuje w ten sposób: - Kupił sobie motocykl i chciał z kimś przejechać w kolumnie... No to oczywiście przejechał z klubem rosyjskim, który realizuje różne patriotyczne programy - mówi w rozmowie z "Czarno na białym".

"Patriotyzm" w wydaniu Nocnych Wilków

Ten "patriotyczny program" Siergiej Dawidis - rosyjski opozycjonista, dawny współpracownik Borysa Niemcowa, podsumowuje krótko: - Załdostanow jest jednym z najbardziej zagorzałych orędowników nasilenia represji wobec opozycji, aneksji Krymu, agresywnej polityki wobec Ukrainy - wylicza.

Lider Nocnych Wilków nie kryje swojego zaangażowania w konflikt rosyjsko - ukraiński. Motocykliści mieli walczyć po stronie separatystów w Donbasie. Sam Załdastonow lubi się chwalić, że jego klub wspierał przyłączenie Krymu do Rosji.

- Do Sewastopola trafiłem ponownie w 2008 r., po 20 latach przerwy. Wcześniej nie byłem w Sewastopolu od bardzo dawna. Zobaczyłem wtedy, co się stało z Sewastopolem: to było moralne znęcanie się. Przez 20 lat gwałcili Sewastopol moralnie - mówi.

Zaangażowanie Nocnych Wilków w aneksję Krymu sprawiło, że Załdastonow został wpisany na listę osób objętych sankcjami przez Kanadę i USA.

Czy "Chirurg" przyjedzie do Polski? - Póki co nie mogę odpowiedzieć na to pytanie. Jeszcze nie wiem - odpowiada.

Autor: kg/ja / Źródło: tvn24

Źródło zdjęcia głównego: tvn24

Raporty: