Eddie Jun przybył w sobotę do Pekinu, w drodze powrotnej do USA, ze specjalnym wysłannikiem USA Robertem Kingiem, który wynegocjował jego zwolnienie.
King wyraził żal z powodu tej sprawy i powiedział, że Phenian zgodził się wypuścić Eddiego Juna ze "względów humanitarnych".
Drugim celem podróży Kinga była ocena wielkości niedoborów żywności w Korei Północnej.
Źródło: PAP