"175 bojowników IS zostało wyeliminowanych na polu walki" - przekazał w oświadczeniu rzecznik nigeryjskich sił zbrojnych gen. Samaila Uba. Dodał, że "wspólne naloty doprowadziły do zniszczenia punktów dowodzenia IS, składów broni, centrów logistycznych, sprzętu wojskowego i sieci finansowych wykorzystywanych do wspierania operacji terrorystycznych". Armia opublikowała też nagranie z nalotów.
CZYTAJ RÓWNIEŻ: Zaatakowali szkołę. Kilkadziesiąt dzieci uprowadzonych
W sobotę prezydent USA Donald Trump poinformował, że wojska amerykańskie i nigeryjskie zabiły zastępcę dowódcy sił tak zwanego Państwa Islamskiego Abu-Bilala al-Minukiego.
Był obywatelem Nigerii. W 2023 roku został wpisany przez amerykański Departament Stanu na listę najbardziej poszukiwanych terrorystów.
USA wspierają Nigerię w walce z dżihadystami
Nigeria to najludniejszy kraj Afryki i jeden z czołowych producentów ropy naftowej. Od 2009 r. na północnym wschodzie kraju trwa rebelia dżihadystów. Jednocześnie w innych częściach Nigerii działają uzbrojone grupy przestępcze, wspierane przez lokalne ruchy dżihadystyczne, takie jak Lakurawa i Mahmuda.
Grupy te terroryzują ludność, napadają na wioski, zabijając i porywając dla okupu ich mieszkańców, paląc domy oraz pobierając haracz od lokalnych społeczności. Ataki te regularnie powodują masowe przesiedlenia ludności.
W listopadzie 2025 roku taka sytuacja zmusiła prezydenta Bolę Tinubu do wprowadzenia stanu wyjątkowego oraz zwiększenia liczebności sił zbrojnych i policji w celu zintensyfikowania działań przeciwko przestępcom.
Sytuacją w Nigerii zainteresował się również amerykański prezydent Donald Trump, który twierdzi, że chrześcijanie w tym państwie padają ofiarą "ludobójstwa" dokonywanego przez "terrorystów". W lutym Biały Dom podjął decyzję o wsparciu nigeryjskich sił zbrojnych w walce z terrorystami i wysłał do Nigerii 200-osobowy pododdział wojska.