Świat

Niezwykłe znalezisko na irlandzkiej plaży

Świat

Dziwna łódź znaleziona na irlandzkiej plaży
Ballyglass Coast Guard Unit/FacebookŁódka znaleziona na plaży w Irlandii

Irlandzka straż wybrzeża została wezwana do "niecodziennego znaleziska". Na plaży na zachodzie wyspy spacerowicz natknął się na dziwną drewnianą łódź - pływający dom. Wszystko wskazuje na to, że prądy morskie przyniosły ją z Kanady, gdzie własnym sumptem zbudował ją ekscentryczny bezdomny ekolog. Nie jest jasne, co stało się z nim samym.

O znalezisku poinformował oddział irlandzkiej straży wybrzeża z Ballyglass. Spacerowicz doniósł jej o wyrzuconej na plażę "drewnianej konstrukcji wielkości karawanu". Ratownicy zabezpieczyli dziwny obiekt, aby nie zabrały go fale, po czym wyciągnęli na ląd.

Po bliższym zbadaniu okazało się, że to prosty pływający dom, zaopatrzony w baterie słoneczne na dachu i mały silnik. W środku znajdował się napis, w którym ktoś podpisujący się jako Rick Small deklaruje, że przekazuje łódź młodym bezdomnym z kanadyjskiej wyspy Nowa Fundlandia , aby "dać im lepsze życie".

Łódź jest uszkodzona, ale może utrzymywać się na wodzieBallyglass Coast Guard Unit/Facebook

Dzieło kanadyjskiego ekscentryka?

Pod informacją o znalezieniu łodzi, umieszczoną przez straż wybrzeża na portalu społecznościowym, szybko zaczęły się pojawiać wpisy osób mieszkających na Nowej Fundlandii. Według nich rzeczywiście w lesie w okolicy miejscowości Foxtrap w 2015 roku mieszkał ekscentryk, który jeździł zbudowanym przez siebie rowerem elektrycznym i budował dziwną barkę. Miał mówić okolicznym mieszkańcom, że chce nią pokonać Przejście Północno-Zachodnie, czyli opłynąć Amerykę Północną od północy i wrócić do rodzinnej Kolumbii Brytyjskiej na zachodzie Kanady.

Mężczyzna miał podjąć próbę morskiej podróży jesienią 2015 roku, ale prymitywna łódź absolutnie nie nadawała się do pokonania Północnego Atlantyku. Rejs podobno skończył się w odległej o kilkanaście kilometrów Portugal Cove. Tam jednostkę widziało wiele osób, najpierw uwiązaną do nabrzeża, a potem porzuconą na plaży. Ostatni raz było to we wrześniu tego roku.

Napis we wnętrzu z imieniem i nazwiskiem najbardziej prawdopodobnego budowniczego łodziBallyglass Coast Guard Unit/Facebook

Nie wiadomo, jak to się stało, że barka trafiła na irlandzkie wybrzeże. Z wód u wybrzeży Kanady mógł ją tam bez trudu zanieść Golfsztrom, czyli silny prąd morski płynący w tym kierunku. Nie jest jednak jasne, jak w ogóle łódź ruszyła w drogę i czy ktoś - a jeśli tak, to kto - nią podróżował. Nieznane są też losy samego Ricka Smalla.

Autor: mk / Źródło: BBC News, Ballyglass Coast Guard Unit

Źródło zdjęcia głównego: Ballyglass Coast Guard Unit/Facebook