Prawicowo-populistyczna Alternatywa dla Niemiec (AfD) zwyciężyła w wyborach do parlamentu kraju związkowego Saksonia-Anhalt we wschodnich Niemczech, zdobywając 43,8 procent głosów.
Do wyniku skrajnej prawicy odniósł się premier Tusk. "W Polsce tylko idioci albo zdrajcy mogą się cieszyć z tryumfu AfD w Niemczech. Trochę się ich nazbierało w Konfederacjach i PiS" - napisał szef rządu.
Czarzasty o wyniku AfD: to ostrzeżenie
Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty w Sejmie był pytany, czy jego zdaniem w PiS-ie i Konfederacji jest radość z powodu zwycięstwa niemieckiej skrajnej prawicy. - Jest. I to w obydwu Konfederacjach. To ostrzeżenie dla Polaków i Polek. Ewidentne ostrzeżenie. Ostrzegam również - mówił.
- My przed AfD, przed wszelkimi radykalizmami, jako Lewica ostrzegamy bez przerwy - zauważył.
- Ostrzegam przed partiami, które na trudne problemy mają jednozdaniowe, proste odpowiedzi. Ostrzegam przed partiami populistycznymi. Ostrzegam przed partiami-przyjaciółmi PiS-u, Konfederacji - dodał. Zwrócił też uwagę, że AfD będzie chciało "wznowić zakup gazu, energii, ropy z Rosji". - To są po prostu takie kierunki - podsumował.
W ocenie marszałka, Polska "już idzie" w stronę "takiego radykalizmu". - Tak jak poszły Stany Zjednoczone, tak jak idą w Niemcy w tej chwili, jak idzie Francja. Rolą rozsądnych ludzi, polityków przewidywalnych, jest mówienie o tym i pokazywanie tego zjawiska. Może dobrze, że to się stało w tej chwili. Źle, że w ogóle AfD dostała taki wynik, ale może dobrze, że w tej chwili, bo mamy jeszcze rok na refleksję w tej sprawie. My, Polki i Polacy - mówił.
Sikorski o AfD, PiS i Konfederacji
Szef MSZ ocenił w radiu VOX FM, że wynik AfD to "rzeczywiście bardzo niepokojący sygnał". - Od lat ostrzegam naszych nacjonalistów, żeby uważali, czego sobie życzą, bo jak gdzie indziej wygrają nacjonaliści, to może być krucho - powiedział Radosław Sikorski. Dodał, że problemem dla nacjonalistów jest to, że "gdy inni stają się nacjonalistami, to zamiast pokoju mamy konflikty".
Pytany, czy widzi podobieństwa między partią AfD a PiS Sikorski wymienił "nacjonalizm" i "antyeuropejskość". Ocenił również, że współprzewodnicząca AfD Alice Weidel o Unii Europejskiej "mówi dokładnie to, co dosłownie parę dni temu mówił jeden z liderów Konfederacji, wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak, że 'po co ta Unia, przecież możemy mieć jednolity rynek bez Unii'".
Odnosząc się do szerokiego zakresu autonomii parlamentów krajów związkowych w Niemczech Sikorski wskazał, że władze landu muszą wyrazić zgodę na przykład "na przemarsz zagranicznych wojsk". - A więc gdyby amerykańskie, czy francuskie, czy inne wojska chciały dotrzeć do Polski, to mamy kłopot, bo Saksonia jest między Berlinem a starą granicą RFN - powiedział Sikorski. - No tak to jest, gdy się sympatyzuje z nacjonalistami - dodał.
Szefernaker o wygranej AfD. Wspomniał o "prorosyjskiej agendzie"
Wygraną skrajnie prawicowej partii w wyborach komentował też szef gabinetu prezydenta Paweł Szefernaker. Pytany w poniedziałek w Kanale Zero, czy zwycięstwo AfD jest dla Polski niebezpieczne, Szefernaker odparł, że Alternatywa dla Niemiec "idzie z programem, który jest wbrew interesowi Rzeczypospolitej, więc na pewno tak trzeba na to spojrzeć".
- Prorosyjska agenda AfD, choćby propozycja zniesienia sankcji wobec Rosji, jest z punktu widzenia Polski niebezpieczna i nie do zaakceptowania. Konkretne punkty programu AfD nie leżą w polskim interesie - podkreślił.
W polskim interesie - jak mówił szef gabinetu prezydenta - "leży to, aby współpracować z partiami, z którymi mamy jakiś wspólny interes, żeby realizować wspólny interes w polityce europejskiej". - Podałem parę przykładów, gdzie ten interes [AfD - red.] jest diametralnie różny [od interesu Polski - red.] , w związku z tym jest to dla nas problem - powiedział Szefernaker.
Według niego AfD "nigdy nie doszłaby do władzy, gdyby nie błędy poprzednich rządów, kanclerz Angeli Merkel". - W polityce trzeba wyciągać wnioski z tego, co się wydarzyło. AfD nie doszłoby nigdy do władzy, gdyby nie polityka otwartych drzwi Angeli Merkel, polityka Zielonego Ładu, wiele różnych innych polityk realizowanych przez Angelę Merkel, przez Donalda Tuska jako szefa Rady Europejskiej, [bez tego - red.] dzisiaj nie byłoby takiego poparcia dla AfD w Niemczech. Trzeba wyciągać wnioski na przyszłość - powiedział Szefernaker.
Skrajnie prawicowa AfD to partia nacjonalistyczna oraz populistyczna. Jej program zakłada znaczne ograniczenie imigracji do Niemiec, zmniejszenie kompetencji instytucji Unii Europejskiej i przekazanie ich państwom narodowym, a także "normalizację" stosunków z Rosją, w tym zniesienie sankcji oraz odbudowę i uruchomienie gazociągu Nord Stream. Landowy oddział AfD w Saksonii-Anhalcie od 2023 roku jest klasyfikowany przez niemiecki kontrwywiad (Urząd Ochrony Konstytucji) jako potwierdzone ugrupowanie prawicowo-ekstremistyczne.