"Bezpośrednia odpowiedź na agresywne działania Rosji". Deklaracja o wschodniej flance

Świat

Chinooki nad przesmykiem suwalskim. Kolejny etap ćwiczeń NATONATO Channel
wideo 2/35

USA, Kanada, Niemcy, Wielka Brytania, Litwa, Łotwa, Estonia i Polska podpisały w Brukseli na spotkaniu ministrów obrony państw NATO wspólną deklarację na temat wysuniętej obecności NATO na flance wschodniej.

Deklaracja potwierdza osiągnięcie gotowości przez cztery grupy bojowe NATO, które stacjonują w Polsce i państwach bałtyckich. "Dzisiaj deklarujemy, że cztery (...) elastyczne i interoperacyjne wielonarodowe grupy bojowe są gotowe i zdolne do powstrzymania, a jeśli to konieczne, natychmiastowego reagowania na jakąkolwiek agresję w porozumieniu z siłami narodowymi" - czytamy w deklaracji.

Dzisiaj deklarujemy, że cztery (...) elastyczne i interoperacyjne wielonarodowe grupy bojowe są gotowe i zdolne do powstrzymania, a jeśli to konieczne, natychmiastowego reagowania na jakąkolwiek agresję w porozumieniu z siłami narodowymi deklaracja ministrów obrony

Ministrowie podkreślają w dokumencie, że decyzja podjęta przez szefów państw i rządów na szczycie NATO w Warszawie ma wzmocnić odstraszanie i obronność Sojuszu, w tym obecność na wschodniej flance. "Jest bezpośrednią odpowiedzią na agresywne działania Rosji, w tym prowokacyjne działania wojenne na peryferiach terytorium NATO, które zmniejszyły stabilność i bezpieczeństwo, zwiększyły nieprzewidywalność" – czytamy w deklaracji. Zaznaczają też, że stworzenie czterech grup bojowych jest jednoznaczną demonstracją solidarności, determinacji i zdolność do obrony ludności NATO i jego terytorium przed agresją. - Naszym celem jest zapobieganie konfliktom, ochrona naszych sojuszników oraz zachowanie pokoju i bezpieczeństwa w regionie euroatlantyckim – akcentują. Jednocześnie - jak podkreślają sygnatariusze deklaracji – odstraszanie, jako część ogólnego podejścia Sojuszu do zapewnienia bezpieczeństwa, musi być uzupełnione poprzez dialog z Rosją w poszukiwaniu wzajemnej transparentności i ograniczania zagrożeń. Jednak "te wysiłki nie będą odbywać się kosztem zapewnienia wiarygodnego odstraszania i obrony NATO". W deklaracji osiem państw zwróciło też uwagę na utworzenie siedziby dowództwa wielonarodowej Dywizji Północ-Wschód NATO w Elblągu. "Jest to ważny krok w kierunku realizacji decyzji warszawskiego szczytu. Zwiększy on skuteczność NATO w podejmowaniu zbiorowych zadań obronnych na wschodniej flance" – wskazali sygnatariusze.

Spotkania Macierewicza

W sesji ministrów obrony państw NATO, która odbywa się w Kwaterze Głównej Sojuszu w Brukseli, biorą udział szefowie resortów obrony wszystkich krajów NATO, w tym minister obrony narodowej Antoni Macierewicz. Mają na nim omówić wdrożenie decyzji, które były podjęte na szczycie NATO w Warszawie, dotyczących wzmocnienia polityki odstraszania i obrony oraz kształtowania stabilności w sąsiedztwie Sojuszu. Macierewicz spotka się w Brukseli z ministrem obrony USA Jimem Mattisem. Omówione będą kwestie obecności wojsk amerykańskich w Polsce oraz relacji transatlantyckich w kontekście zbliżającej się w lipcu wizyty prezydenta USA Donalda Trumpa w Warszawie. W rozmowach szefów resortów obrony państw NATO podsumowane ma być rozmieszczanie batalionowych grup bojowych w ramach wysuniętej obecności Sojuszu na flance wschodniej. W środę na konferencji prasowej w Brukseli sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg poinformował, że grupy bojowe w Polsce i państwach bałtyckich są już w pełni operacyjne. Dyskusja ma dotyczyć także współpracy NATO–Unia Europejska, rozwoju zdolności obronnych i wydatków obronnych krajów członkowskich. Odbędzie się także spotkanie wszystkich uczestników misji Resolute Support w Afganistanie.

Efekt warszawskiego szczytu

Decyzja o rozmieszczeniu w Polsce i trzech krajach bałtyckich wielonarodowych batalionowych grup bojowych zapadła na szczycie NATO w Warszawie w lipcu 2016 roku. Tzw. wzmocniona wysunięta obecność wojskowa na wschodzie Sojuszu to odpowiedź na politykę Rosji i konflikt na wschodzie Ukrainy. Batalionowe grupy bojowe to wzmocnione, samodzielne bataliony, które w zależności od państwa liczą od kilkuset do ponad 1000 żołnierzy. Każdy oddział, który trafi na wschodnią flankę w ramach ciągłej, rotacyjnej obecności, będzie wielonarodowy, ale będzie miał tzw. państwo ramowe, odpowiedzialne za wystawienie większości sił i dowodzenie całością. W przypadku Polski taką rolę pełnią USA, w Estonii – Wielka Brytania, na Litwie – Niemcy, a na Łotwie – Kanada wspomagana przez pododdział pancerny z Polski.

Autor: mtom / Źródło: PAP

Tagi:
Raporty: