Kiedy świat sztuki od dłuższego czasu się zastanawia, dlaczego Rosja została dopuszczona do udziału w tegorocznym Biennale w Wenecji - odpowiedź podaje włoski dziennik "La Repubblica". Według gazety Komisja Europejska podejrzewa, że fundacja odpowiedzialna za organizację Biennale mogła naruszyć unijne sankcje wobec Rosji i odnieść "faktyczną korzyść ekonomiczną" z wydania zgody na otwarcie rosyjskiego pawilonu.
Biennale w Wenecji to odbywające się co dwa lata jedno z najważniejszych wydarzeń kulturalnych świata - przeciwko dopuszczeniu do niego Rosji protestuje Ukraina i jej europejscy sojusznicy, w tym Polska.
- Rosja wykorzystuje sztukę jako instrument do realizacji swoich imperialistycznych planów i promowania wojny z Ukrainą. Nawet dyrektor ermitażu powiedział głośno, że sztuka powinna śpiewać w momentach, gdy padają strzały - zwrócił uwagę kurator ukraińskiego pawilonu na Biennale, Bjorn Geldhof. - To jeden z głównych powodów, dla których nie powinniśmy pozwalać Rosji na udział w wielkich międzynarodowych wydarzeniach artystycznych - dodał.
Fundacja organizująca Biennale uważa, że zawsze działała zgodnie z obowiązującymi przepisami. Z powodu obecności Rosji w Wenecji Komisja Europejska zagroziła wycofaniem 2 milionów euro finansowania dla wystawy. Odwołano oficjalną inaugurację wydarzenia, które rozpoczyna się 9 maja, w dniu w którym Putin na placu Czerwonym będzie obchodził Dzień Zwycięstwa.
Kontrowersyjni uczestnicy Biennale
Ogromne emocje wywołuje również udział w Biennale Izraela. Pod koniec kwietnia wszyscy członkowie międzynarodowego jury złożyli rezygnację, kiedy okazało się że przy przyznawaniu nagród mają nie brać pod uwagę artystów z krajów, których przywódcom - jak premierowi Izraela Benjaminowi Netanjahu - zarzuca się zbrodnie wojenne. Izraelska dyplomacja stwierdziła, że doszło do "skażenia świata sztuki".
Tegorocznemu Biennale towarzyszy więc ogromny rozgłos. Właściciel weneckiej galerii Stefano Contini uważa jednak, że w końcowym rozrachunku impreza na tym straci. - Niezależnie od tego, czy wezmą udział Rosja, czy Izrael, uważam, że niech ten, kto jest bez grzechu, pierwszy rzuci kamieniem. Każdy powinien wziąć odpowiedzialność za siebie. Wierzę, że im mniej sztuka jest uwikłana w politykę tym lepiej - ocenił.
CZYTAJ RÓWNIEŻ: Rosjanie na Biennale w Wenecji. Ministerstwo reaguje
Ekspozycja Biennale składa się z wystawy centralnej i ponad stu osobnych wystaw w pawilonach narodowych. Nagrody - Złote Lwy - dostaną zarówno artyści indywidualni, jak i prezentacje narodowe.
Polska "nie ustąpi miejsca Rosji"
O rosyjskich zbrodniach ma przypomnieć, choć nie wprost, wystawa ukraińska. - Chcieliśmy stworzyć wystawę, która mówiłaby o radości w najbardziej mrocznych czasach - stwierdził Bjorn Geldhof.
- 20 artystów, z czego 12 to Ukraińcy, a ośmiu z całego świata wspólnie mówią o tym, co tak naprawdę oznacza radość. Wystawa opiera się na świadectwach żołnierzy i weteranów wojennych , którzy opowiadają o radości w najciemniejszych czasach - wyjaśnił.
Święto sztuki w Wenecji potrwa do listopada. Polska będzie na Biennale - potwierdziła minister kultury i dziedzictwa narodowego Marta Cienkowska. W oświadczeniu przesłanym Polskiej Agencji Prasowej napisała, że "nie wyobraża sobie scenariusza, w którym ustępujemy miejsca Rosji".
Autorka/Autor: Jakub Loska
Źródło: TVN24
Źródło zdjęcia głównego: ANDREA MEROLA/PAP/EPA