"Na Morzu Bałtyckim w pobliżu Lipawy wykryto uszkodzenie kabla optycznego należącego do prywatnej firmy. Incydent nie wpłynął na łotewskich użytkowników sieci telekomunikacyjnych" - napisała na X premierka Łotwy Evika Silina w niedzielę wieczorem.
Uszkodzony kabel łączy Lipawę, trzecie największe miasto Łotwy, z miejscowością Święta na Litwie. Ma długość około 65 kilometrów. Łotewska policja poinformowała w oświadczeniu, że do uszkodzenia doszło 2 stycznia.
Śledztwo służb
Łotewskie służby zidentyfikowały statek podejrzany o związek z tym incydentem i weszły na jego pokład. Akcja miała miejsce w niedzielę 4 stycznia, kiedy statek stał już w porcie w Lipawie. Jak podano, statek ten początkowo miał płynąć nad nieczynnym kablem, jednak zmienił kurs i przepłynął nad aktywnym połączeniem. "W tej chwili ani statek, ani jego załoga nie są zatrzymani, współpracują z policją, trwają działania, aby wyjaśnić okoliczności" - poinformowała w niedzielę wieczorem łotewska policja na platformie X.
W toku śledztwa nie stwierdzono jednak, aby statek ten przyczynił się do awarii kabla. "Statek, który był podejrzewany o uszkodzenie podmorskiego kabla przesyłowego między Łotwą a Litwą, został poddany inspekcji w porcie w Lipawie, ale nie stwierdzono, by jednostka ta miała związek z incydentem" - podała policja w poniedziałek przed południem.
Podmorskie kable na celowniku Rosjan
To kolejny taki incydent na Bałtyku w ciągu kilku ostatnich dni. 31 grudnia doszło do uszkodzenia kabla należącego do fińskiego operatora Elisa. Wysłane na miejsce zdarzenia fińskie służby namierzyły transportowiec Fitburg, płynący po Bałtyku z opuszczoną kotwicą. Statek płynął z Sankt Petersburga do Izraela. 14 członków załogi - obywateli Rosji, Gruzji, Kazachstanu i Azerbejdżanu - zostało aresztowanych.
W czwartek fińska policja informowała, że aresztowała dwóch członków załogi Fitburga, a dwóm innym osobom zakazała podróżowania. "Na obecnym etapie nie jest możliwe poinformowanie o ich narodowości, ani o roli, jaką pełnili na statku" - podała.
Z kolei niemal dokładnie rok temu, w Boże Narodzenie 2024 roku, płynący z Petersburga z opuszczoną kotwicą tankowiec Eagle S uszkodził podmorskie kable telekomunikacyjne oraz energetyczny między Estonią a Finlandią. Jednostka została zatrzymana przez fińskie służby, a oficerom statku postawiono zarzuty. Sąd w Helsinkach umorzył jednak postępowanie. Jak stwierdził, Finlandia nie ma jurysdykcji w tej sprawie, ponieważ podejrzewane przestępstwa miały miejsce poza fińskimi wodami terytorialnymi.
Autorka/Autor: mgk/akw
Źródło: tvn24.pl, Reuters
Źródło zdjęcia głównego: StockPhotosLV/Shutterstock