W środę zaatakowanych zostało czterech członków organizacji Gioventù Nazionale (wł. Młodzież Narodowa). To młodzieżowe skrzydło partii Bracia Włosi, której przewodniczy premier Giorgia Meloni. Według świadków do napaści doszło, gdy działacze wieszali plakaty upamiętniające wydarzenia sprzed 48 lat. 7 stycznia 1978 roku roku przy rzymskiej ulicy Via Acca Larentia - miejscu od lat związanym z włoską skrajną prawicą - zabito trzech nastolatków należących do faszystowskiej bojówki.
Jak informuje Reuters, w samochodzie zaatakowanych działaczy młodzieżówki wybito przednią szybę. Żaden z nich nie odniósł poważnych obrażeń.
Meloni: przemoc polityczna zawsze jest porażką
W opublikowanym w środę oświadczeniu Giorgia Meloni nawiązała do wydarzeń z 1978 roku, nazywając je "bolesną kartą historii naszego (włoskiego - red.) narodu". "To były mroczne lata terroryzmu i nienawiści politycznej, w których po obu stronach przelano krew zbyt wielu niewinnych ludzi" - oceniła szefowa włoskiego rządu.
"Mamy obowiązek zachować pamięć i jednoznacznie potwierdzić, że przemoc polityczna w każdej formie jest zawsze porażką. Nigdy nie jest uzasadniona. Nie może nigdy powrócić" - podkreśliła Meloni.
Meloni zaznaczyła, że Włochy muszą "wybrać szacunek, dialog i obywatelskie współistnienie". "Gdy idea jest uciszana siłą, demokracja przegrywa. Zawsze" - zaznaczyła.
Cienie przeszłości partii Meloni
7 stycznia 1978 roku przy ulicy Via Acca Larentia zginęło trzech nastolatków należących do młodzieżówki nieistniejącego już dziś Włoskiego Ruchu Społecznego (MSI) - neofaszystowskiej partii założonej po II wojnie światowej. Dwóch z nich miało zostać zabitych przez lewicowych bojówkarzy, a trzeci został zastrzelony przez policjanta podczas zamieszek, które wybuchły niedługo później. Nikt nie odpowiedział za te zabójstwa.
Uroczystości upamiętniające wydarzenia przy Via Acca Larentia tradycyjnie gromadzą setki mężczyzn wykonujących salut rzymski i skandujących neofaszystowski slogan "obecny".
Partia Bracia Włosi, kierowana przez Meloni, wywodzi się historycznie z Włoskiego Ruchu Społecznego. Premier jednak stanowczo odcina się od związków jej ugrupowania ze skrajną prawicą. W 2023 roku powiedziała, że jej rząd nie żywi "żadnej nostalgii za faszyzmem".
Rok później, po tym, jak dziennikarze ujawnili nagranie, na którym członkowie ugrupowania wykonują faszystowskie pozdrowienia i krzyczą "Sieg Heil", zapowiedziała, że każdy członek jej partii gloryfikujący faszyzm, zostanie z niej wyrzucony.
Autorka/Autor: ms/lulu
Źródło: Reuters
Źródło zdjęcia głównego: PAP/EPA/FABIO FRUSTACI