Trump ma plan na amerykańską zbrojeniówkę: większa produkcja i mniejsze płace dyrektorów

Donald Trump
Górnicka-Partyka: Trump wprowadza amerykańską wizję świata
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: PAP/EPA/AARON SCHWARTZ / POOL
Prezydent USA Donald Trump oświadczył w środę, że nie dopuści do wypłacania dywidend akcjonariuszom ani wysokich wynagrodzeń kadrze kierowniczej w koncernach zbrojeniowych, dopóki nie zostaną rozwiązane problemy związane z opóźnieniami w produkcji i serwisowaniu uzbrojenia. Jednocześnie polecił firmom zbrojeniowym inwestowanie w nowe zakłady produkcyjne.

Prezydent Donald Trump oznajmił we wpisie na swoim portalu społecznościowym, że "nie będzie dłużej tolerować" sytuacji, w której "dostawcy sprzętu obronnego wypłacają obecnie ogromne dywidendy swoim akcjonariuszom i dokonują masowych wykupów akcji kosztem inwestycji w zakłady i sprzęt".

"Firmy zbrojeniowe nie produkują naszego wspaniałego sprzętu wojskowego wystarczająco szybko, a po jego wyprodukowaniu nie jest on odpowiednio i szybko serwisowany. Od teraz kadra kierownicza musi budować NOWE i NOWOCZESNE zakłady produkcyjne, zarówno w celu dostarczania i konserwacji tego ważnego sprzętu, jak i w celu budowy najnowszych modeli przyszłego sprzętu wojskowego" - napisał Trump.

Jak dodał, "dopóki tego nie zrobią, żaden dyrektor nie powinien mieć prawa do zarobków przekraczających 5 milionów dolarów (rocznie)" - dodał.

Kolejna krytyka pod adresem gigantów zbrojeniowych

Trump zapowiedział też, że do tego czasu nie zezwoli firmom na skupowanie własnych akcji i wypłatę dywidend. Trump ogłosił, że dotyczy to wszystkich firm zbrojeniowych. Nie podał szczegółów dotyczących ani swoich żądań, ani tego, jak zamierza wprowadzić zakazy dla notowanych na giełdzie spółek. Koncerny zbrojeniowe są prywatnymi firmami, a rząd nie posiada w nich udziałów, choć w przeszłości Trump sugerował, że może przejąć część akcji firm takich jak Lockheed Martin. Ich dochody zależą jednak od zamówień i decyzji administracji.

Wypowiedź Trumpa jest kolejną krytyką jego administracji pod adresem gigantów zbrojeniowych. We wtorek w przemówieniu do republikańskich kongresmenów Trump narzekał, że firmy mają potężne zaległości produkcyjne, przez co wojsko i zagraniczni kontrahenci muszą latami czekać na zamówiony sprzęt. Wymienił w tym kontekście śmigłowce Apache produkowane przez Boeinga i skargi na daleki czas ich dostaw ze strony władz Indii.

W listopadzie sekretarz (minister) ds. sił lądowych Dan Driscoll oskarżył te firmy o "wrabianie" Pentagonu w zakup zbyt drogiego sprzętu i zapowiedział zwrot w kierunku pozyskiwania części sprzętu i komponentów od cywilnych firm komercyjnych oraz mniejszych firm zbrojeniowych.

Źródło: PAP
Autorka/Autor: Pkarp/ams
Zobacz także: