Według mediów, do zdarzenia miało dojść 15 grudnia 2025 r. na lekcji języka angielskiego. Nauczycielka Szkoły Podstawowej w Kielnie miała zażądać od uczniów zdjęcia krzyża w sali lekcyjnej, a gdy młodzież odmówiła, miała sama go zdjąć i wyrzucić do kosza na śmieci.
Roman Witold Dambek, radny województwa pomorskiego, przekazał pod koniec grudnia na Facebooku, że o sprawie został powiadomiony m.in. wójt gminy, kurator oświaty, prokuratura i proboszcz lokalnej parafii.
Wójt gminy Szemud na stronie internetowej urzędu wydał oświadczenie, w którym przekazał, że "w związku z informacjami pojawiającymi się w przestrzeni publicznej, dotyczącymi rzekomego wyrzucenia krzyża przez nauczycielkę w jednej z sal lekcyjnych Szkoły Podstawowej w Kielnie", złożył w tej sprawie "stosowne zawiadomienie" do prokuratury.
Jak przekazał nam Mariusz Duszyński z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku, 5 stycznia 2026 roku do Prokuratury Rejonowej w Wejherowie wpłynęło zawiadomienie wójta gminy Szemud o podejrzeniu popełnienia przestępstwa obrazy uczuć religijnych. Za to przestępstwo grozi do dwóch lat więzienia.
"W związku z powyższym w 7 stycznia 2026 r. zostało wszczęte dochodzenie w sprawie mającej miejsce w dniu 15 grudnia 2025 r. w Kielnie obrazy uczuć religijnych innych osób - uczniów szkoły Podstawowej w Kielnie - polegającej na publicznym znieważeniu przedmiotu czci religijnej w postaci krzyża zawieszonego w sali lekcyjnej poprzez wrzucenie go do kosza na śmieci" - przekazał prokurator.
Duszyński dodał, że dyrektorka Szkoły Podstawowej w Kielnie złożyła ustne zawiadomienie o przestępstwie i została przesłuchana w charakterze świadka. Zaplanowano też przesłuchanie między innymi uczniów i innych nauczycieli.
Nauczycielka zawieszona
Wójt gminy Szemud dodał, że dyrektorka szkoły zawiesiła nauczycielkę w obowiązkach do czasu wyjaśnienia sprawy.
Zaapelował o powstrzymanie się od spekulacji, mowy nienawiści, rozpowszechniania niepotwierdzonych informacji oraz publicznych komentarzy, które - jak stwierdził - mogą utrudniać obiektywne ustalenie faktów i eskalować napięcia społeczne.
"Do czasu zakończenia postępowania proszę o zachowanie spokoju, rozwagi i odpowiedzialności w przekazie publicznym" - podkreślił. Zaznaczył, że "sprzeciwia się niszczeniu, usuwaniu lub znieważaniu jakichkolwiek symboli religijnych, niezależnie od wyznania".
"Gmina konsekwentnie stoi na stanowisku poszanowania wszelkich przekonań religijnych, wzajemnego szacunku oraz dialogu opartego na faktach" - napisał w oświadczeniu wójt gminy Szemud.
Nowy krzyż i wsparcie psychologiczne
Wójt poinformował, że zdjęty krzyż zabrała policja jako dowód rzeczowy, a w sali zawisł inny.
Wójt podał również, że w szkole zapewniono pomoc psychologiczną i pedagogiczną wszystkim uczniom, którzy odczuwają taką potrzebę w związku z zaistniałą sytuacją. Z takiego wsparcia mogą także skorzystać rodzice i opiekunowie.
Pomorski kurator oświaty Grzegorz Kryger, cytowany przez Radio Gdańsk, zaapelował o spokój.
- Najważniejsze, żebyśmy zadbali o dobro tych, którzy są w tej sytuacji najważniejsi, czyli o uczniów. Dyrekcja działa w zakresie tego wsparcia, ale także wyprzedza działania, które mogą się wkrótce pojawić - powiedział.
Dodał, że sprawa została skierowana do rzecznika dyscyplinarnego. Przekazał, że tylko rzecznik ma uprawnienia kontrolne i jest w stanie zweryfikować, jak rzeczywiście wyglądało zdarzenie.
Dyrektorka wyjaśnia okoliczności
Dyrektorka szkoły Joanna Kułaga poinformowała na stronie internetowej placówki, że "prowadzi czynności mające na celu wszechstronne wyjaśnienie okoliczności związanych z wydarzeniem, które miało miejsce w naszej szkole przed świętami, tj. 15 grudnia 2025 r.".
Zapewniła, że współpracuje w tej sprawie z organem prowadzącym oraz Kuratorium Oświaty w Gdańsku. "W trosce o dobro społeczności szkolnej, szczególnie uczniów, nie wypowiadam się w tej sprawie przed jej wyjaśnieniem" - napisała.
Podkreśliła, że ma świadomość, iż zdarzenie budzi emocje, ale prosi o powściągliwość w ocenach i zachowanie spokoju. "Moim nadrzędnym celem jest zadbanie o bezpieczeństwo i dobro dzieci, dla których ta sytuacja może być niezrozumiała i budząca lęk" - zaznaczyła.
Dodała, że uczniowie w szkole mogą liczyć na pomoc wszystkich nauczycieli, szczególnie wychowawców, pedagoga i psychologa. Zwróciła się również do rodziców uczniów, prosząc ich, aby "chronili swoje dzieci przed dostępem do niesprawdzonych i szkodliwych dla nich treści, wyciszali emocje i pomagali w skupieniu się na zadaniach sprzyjających ich rozwojowi".
Metropolita gdański domaga się wyjaśnień
W środę oświadczenie w tej sprawie wydał metropolita gdański abp Tadeusz Wojda. Napisał, że informację o akcie profanacji krzyża, do którego doszło w jednej ze szkół na terenie archidiecezji, przyjął z ubolewaniem.
"Krzyż - znak ofiary, którą z miłości do każdego człowieka złożył Jezus Chrystus – zajmuje szczególne miejsce nie tylko w sercach ludzi wierzących, ale także w naszej polskiej tradycji i kulturze. Każdy akt jego znieważenia rani uczucia religijne wiernych i budzi uzasadniony niepokój i sprzeciw ludzi dobrej woli" - oświadczył.
Dodał, że oczekuje ze strony dyrekcji szkoły oraz od organu prowadzącego rzetelnych i wyczerpujących wyjaśnień na temat zaistniałego zdarzenia oraz podjęcia działań i konkretnych kroków mających na celu zapobieżenie podobnym wydarzeniom w przyszłości.
Wyraził wdzięczność osobom, które w sposób odpowiedzialny i odważny stanęły w obronie znaku krzyża, dając świadectwo swojej wiary i przywiązania do wartości chrześcijańskich. "Niech to bolesne doświadczenie stanie się dla nas wszystkich wezwaniem do pogłębionej refleksji nad znaczeniem Ofiary Krzyża, do wzajemnego szacunku oraz wzmożenia troski o wychowanie młodego pokolenia w duchu odpowiedzialności, dialogu i poszanowania wartości" - napisał.
Autorka/Autor: bp, MAK/tok
Źródło: PAP, tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: KPP Wejgerowo