Wśród osób uprowadzonych przez bojowników Hamasu jest Shani Louk mająca niemiecko-izraelskie obywatelstwo. Została porwana razem z innymi uczestnikami festiwalu odbywającego się przy granicy ze Strefą Gazy. Rodzina rozpoznała ją na krążącym w sieci nagraniu, na którym leży bezwładnie na terenówce z twarzą w dół. Jest szarpana za włosy, jeden z mężczyzn spluwa jej na głowę. Matka dziewczyny opublikowała apel po uprowadzeniu córki.
W sobotni poranek radykalne palestyńskie ugrupowanie Hamas zaatakowało Izrael. Bojownicy wystrzelili ze Strefy Gazy w kierunku Izraela 3500 rakiet, przedarli się do tego kraju lądem, od strony morza i z powietrza. Ataki dotknęły wiele miejsc. Jednym z nich było miejsce plenerowej imprezy odbywającej się tej nocy w ramach Nova Festival na wiejskich terenach rolnych, około trzech kilometrów od granicy Izraela ze Strefą Gazy.
Wiele osób biorących udział w imprezie zginęło. Część została porwana, w tym młoda kobieta mającą podwójne obywatelstwo - niemieckie i izraelskie. Rodzina zidentyfikowała ją po nagraniu krążącym w internecie.
Jeden z mężczyzn szarpie bezwładną kobietę za włosy, inny spluwa
Kobieta leży na nim na terenówce z twarzą zwróconą w dół. Kilku mężczyzn depcze po jej bezwładnym ciele, jeden szarpie ją za włosy. Mężczyźni krzyczą "Allahu Akbar". Następnie jeep odjeżdża. W tym samym czasie jeden z mężczyzn spluwa również na głowę dziewczyny.
Jak podało CNN, kobieta nazywa się Shani Louk. Rodzina rozpoznała ją na nagraniu w internecie po tatuażach i włosach - długich brązowych dredach z zafarbowanymi na blond końcówkami. Jej kuzyn Tom Weintraub potwierdził "Washington Post", że Louk brała udział w festiwalu. Dodał, że rodzina nadal "ma nadzieję".
CNN zastrzega, że nie zna obecnego miejsca pobytu ani nie ma żadnych informacji o jej losie.
Apel matki
Na nagraniu opublikowanym m.in. przez niemiecki dziennik "Bild" matka dziewczyny, Ricarda, oświadczyła: - Dziś rano moja córka, Shani Nicole Louk, obywatelka Niemiec, została porwana wraz z grupą turystów w południowym Izraelu przez palestyński Hamas.
Dodała, że "wyraźnie widzi" córkę na nagraniu pojawiającym się w internecie. "Proszę o przesłanie nam jakiejkolwiek pomocy lub jakichkolwiek wiadomości" - zaapelowała.
Media: karta kredytowa Shani Louk została użyta w Gazie
Z Ricardą Louk rozmawiał też portal tygodnika "Spiegel" . Napisał, że "rodzina mieszka około 80 kilometrów od Strefy Gazy". "Louk jest Niemką, urodziła się w Ravensburgu i wyemigrowała do Izraela trzydzieści lat temu. Pochodzi z katolickiej rodziny, ale od tego czasu przeszła na judaizm. Jej mąż, ojciec Shani Louk, jest Izraelczykiem" - czytamy.
Rankiem, gdy pierwsze rakiety Hamasu przeleciały po izraelskim niebie, a w jej rodzinnym mieście ogłoszono alarm lotniczy, Louk zadzwoniła do 22-letniej córki. Ta mieszka sama w Tel Awiwie, ale jej matka wiedziała, że jest na festiwalu. Córka odpowiedziała, że pojedzie szukać schronienia.
Po zobaczeniu nagrania z córką, Ricarda oceniła, że ta "wygląda na nieprzytomną".
"Shani Louk spędziła noc na festiwalu w pobliżu kibucu Re'eim. Filmy w sieci pokazują setki młodych ludzi uciekających przed ostrzałem napastników Hamasu we wczesnych godzinach porannych. Według doniesień izraelskich mediów terroryści strzelali do tłumu młodych ludzi, którzy najpierw świętowali, a następnie uciekali" - opisuje "Spiegel".
Rodzina podała informację o niemieckim obywatelstwie córki w nadziei, że niemieckie władze będą mogły coś zrobić w przypadku negocjacji o uwolnieniu zakładników i ewentualnej wymianie więźniów. "Rodzice nie mieli kontaktu z córką od czasu rozmowy telefonicznej wczesnym rankiem. Otrzymali jednak informacje z jej banku: karta kredytowa Shani Louk została użyta w Gazie" - dodał portal.
Shani Louk nigdy nie mieszkała w Niemczech - twierdzi jej matka - ale podróżowała do kraju kilka razy, aby odwiedzić swoich dziadków w Ravensburgu.
Źródło: PAP, CNN, BBC