Szef unijnej dyplomacji Josep Borrell złożył w poniedziałek wizytę w Teheranie, gdzie spotkał się z irańskim prezydentem Hasanem Rowhanim. Przywódca Iranu zapewnił, że jego kraj chce współpracować z Brukselą w kwestii międzynarodowego porozumienia nuklearnego.
- Islamska Republika Iranu jest wciąż gotowa na interakcje i współpracę z Unią Europejską, aby rozwiązać kwestie (związane z umową nuklearną - red.) - oznajmił Rowhani. Dodał, że jeśli partnerzy Iranu "będą w pełni przestrzegać zobowiązań (umowy - red.), to Iran również zacznie je ponownie respektować".
Silny mandat do podjęcia dialogu
Służby prasowe szefa unijnej dyplomacjo Josepa Borrella wydały w niedzielę komunikat, w którym wyjaśniły, że podczas pobytu w Iranie będzie on zabiegał o złagodzenie napięć na Bliskim Wschodzie. "Josep Borrell otrzymał silny mandat od ministrów spraw zagranicznych UE, by podjąć dialog z regionalnymi partnerami, aby deeskalować napięcia i znaleźć polityczne rozwiązanie obecnego kryzysu" - głosi komunikat służb prasowych unijnej dyplomacji. Borrell spotkał się również z ministrem spraw zagranicznych Iranu Mohammadem Dżawadem Zarifem, z którym omawiał sprawy związane z porozumieniem nuklearnym oraz sytuacją w regionie - poinformował irański resort dyplomacji.
"Drzwi dla dyplomacji pozostają otwarte"
Pod koniec stycznia rzecznik irańskiego MSZ Abbas Musawi oznajmił, że Teheran nadal respektuje międzynarodowe porozumienie nuklearne z 2015 roku, a to, czy będzie wciąż związany tym porozumieniem lub "będzie nadal redukował swe zobowiązania nuklearne, będzie zależało od stron trzecich i od tego, czy interesy Iranu są w ramach porozumienia zagwarantowane".
Rzecznik zapewnił, że w kwestiach dotyczących układu nuklearnego "drzwi dla dyplomacji pozostają otwarte", choć - jak podkreślił - Unii Europejskiej nie udało się tego paktu uratować.
Musawi odniósł się do decyzji Francji, Wielkiej Brytanii i Niemiec, które uruchomiły mechanizm rozstrzygania sporów w ramach umowy nuklearnej z Iranem, co może doprowadzić do nałożenia sankcji na ten kraj za łamanie jej postanowień. Paryż, Londyn i Berlin zdecydowały się uruchomić ten mechanizm, ponieważ odkąd w maju 2018 roku prezydent Donald Trump wycofał USA z umowy nuklearnej, Iran stopniowo rezygnował z respektowania zobowiązań wynikających z tego porozumienia. Na początku stycznia Teheran oświadczył, że nie będzie już stosować się do ograniczeń wynikających z umowy: wzbogacania uranu, ilości magazynowanego wzbogaconego uranu, a także badań i rozwoju w tej dziedzinie. Sygnatariuszami porozumienia z 2015 roku, oprócz Iranu i USA, były też Wielka Brytania, Francja, Chiny, Rosja i Niemcy.
Napięcie między Iranem a Stanami Zjednoczonymi sięgnęło w ostatnim czasie zenitu, gdy 3 stycznia amerykańskie drony zabiły jedną z najważniejszych osobistości w Iranie - dowódcę elitarnych, ekspedycyjnych sił Al-Kuds, generała Kasema Sulejmaniego. Iran odpowiedział ostrzałem rakietowym amerykańskich baz w Iraku
Autorka/Autor: momo/adso
Źródło: PAP