ISW o planach Władimira Putina: chce wykorzystać brak jednomyślności

Samolot C-17 Globemaster z szefem CIA Johnem Ratcliffe'em na pokładzie
Okolice Kremla po przylocie do Moskwy szefa CIA Johna Ratcliffe'a
Źródło wideo: ВЧК-ОГПУ
Źródło zdj. gł.: Reuters
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Rosja może planować ograniczony atak na jednego z członków NATO, aby wywołać kryzys decyzyjny w Sojuszu - pisze w najnowszym raporcie amerykański Instytut Studiów nad Wojną. Według analityków realne zagrożenie rosyjską agresją było jednym z powodów niedawnej wizyty szefa CIA w Moskwie.

Amerykański think tank Instytut Studiów nad Wojną (ISW) w swoim najnowszym raporcie odniósł się do wizyty szefa Centralnej Agencji Wywiadowczej w Moskwie. John Ratcliffe przyleciał nieoczekiwanie do rosyjskiej stolicy we wtorek. Jego przybycie nie było zapowiadane, a Moskwa początkowo mu zaprzeczała, co wywołało falę spekulacji.

Według analityków ISW, przylot szefa CIA do Moskwy spowodowany był obawami amerykańskiego wywiadu, że Rosja planuje agresję na jedno z państw NATO. "USA uznały posiadane przez siebie informacje wywiadowcze za pilne i wrażliwe, a nie jedynie za ostrzeżenie przed odległym zagrożeniem" - piszą.

Jak przekazano, choć raporty amerykańskiego wywiadu "wskazują, że działania Rosji są możliwe w ciągu najbliższych kilku lat", to natura podróży Ratcliffe'a pokazuje, iż "USA obawiają się, że może wydarzyć się to szybciej".

Agresja nie musi oznaczać pełnoskalowej inwazji

Według ISW, celem Rosji miałyby być przede wszystkim państwa bałtyckie - Litwa, Łotwa i Estonia. Instytut zwraca przy tym uwagę, że choć władze tych państw apelują do NATO o "poważne traktowanie" zagrożenie ze strony Rosji, to ich ocena możliwej inwazji "nie zmieniła się".

ISW podkreśla jednak, że ewentualna rosyjska agresja nie będzie miała charakteru pełnoskalowej inwazji, na wzór tej na Ukrainie. "Rosja może zdecydować się na punktowe uderzenia rakietowe, atak dronowy lub wtargnięcie sił lądowych na ograniczoną skalę" - analizuje think tank.

Jeden z celów Putina - osłabić wiarygodność NATO

Jak ocenia ISW, taki rodzaj agresji mógłby doprowadzić do kryzysu decyzyjnego w NATO. Według instytutu, "Kreml prawdopodobnie wybierze operację", po której państwom NATO będzie trudno zjednoczyć się w kwestii zdecydowanej reakcji. "Brak jednomyślności sprawi zaś, że nie wyślą one pomocy wojskowej do zaatakowanego sojusznika. Tym samym złamią zapisy Artykułu 5" - przewiduje ISW.

Pokrywać się to będzie, jak piszą analitycy, z jednym z długoterminowych celów przywódcy Rosji Władimira Putina, czyli podważeniu jedności i wiarygodności NATO. Brak reakcji na atak "całkowicie zniszczy wiarygodność gwarancji bezpieczeństwa Sojuszu bez konieczności prowadzenia wojny na dużą skalę" - podkreślił think tank.

Przedstawiciele Kremla odrzucają te oskarżenia. ISW zaznaczył jednak, że Moskwa zaprzeczała również planom ataku na Ukrainę na przełomie 2021 i 2022 roku, dążąc do uśpienia czujności Zachodu.

Źródło: tvn24.pl, PAP
Czytaj także: