|

Wygrać wojnę z własnym społeczeństwem

Karol Nawrocki przed defiladą z okazji Święta Wojska Polskiego
Karol Nawrocki przed defiladą z okazji Święta Wojska Polskiego
Źródło zdj. gł.: PAP/Leszek Szymański
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Pieniądze z SAFE dadzą efekt, który PiS i prezydent Karol Nawrocki przedstawią dziś jako katastrofę, a później - w razie przejęcia przez prawicę władzy w przyszłorocznych wyborach parlamentarnych - dopiszą do rejestru swoich sukcesów. Tak działa marketingowa wojna na polityczne narracje, od której w Polsce nic nie jest dziś wolne. Nawet to, co dla wszystkich żywotnie istotne - nasze bezpieczeństwo - pisze dla TVN24+ filozof i publicysta dr Tomasz Kowalczuk.Artykuł dostępny w subskrypcji

Karol Nawrocki w swoim przemówieniu z okazji Święta Wojska Polskiego po raz kolejny wrócił do tematu programu SAFE. Przeciwstawił SAFE zarazem Bogu, honorowi i ojczyźnie, siebie zaś ogłosił niewzruszonym obrońcą i strażnikiem inwestycji w obronność poczynionych przez rządy PiS-u i zagrożonych w czasach rządów KO. Podobnie bowiem jak temat europejskiego zielonego ładu, który wraca w kolejnym prezydenckim wniosku referendalnym, także SAFE stanowi dziś główne pole walki politycznych narracji.

Oba są pożywką wielkich wojen kognitywnych toczących się w polskim społeczeństwie za sprawą głównych sił politycznych. W rzeczywistości jednak pod powierzchnią zarówno prace nad zwiększaniem zdolności obronnych Polski, jak i polityka energetyczna idą swoimi torami. Często, paradoksalnie, w zupełnie innych kierunkach niż opowiadają politycy.

Kiedy szok ustąpił, zaczęła się licytacja

Pozostało 90% artykułu
Czytaj także: