Do zdarzenia doszło w poniedziałek 2 lutego około godziny 22.30 w Anmol Tower w Goregaon, na przedmieściach Mumbaju. Na nagraniu z monitoringu widać, jak trzy osoby wchodzą do windy, wśród nich jest mężczyzna trzymający w dużym worku około tuzina nadmuchanych balonów. Chwilę później dochodzi do eksplozji, windę wypełnia ogień. Ludzie uciekają przez niezamknięte jeszcze drzwi.
Według informacji podanych przez "The Times of India" wskutek incydentu 21-letnia studentka Himani Tapriya doznała oparzeń ramienia, szyi i brzucha. Kobieta otrzymała pomoc medyczną i jest już bezpieczna. Dostawca balonów, 32-letni Raju Kumar Mahato, również został poparzony i trafił do szpitala.
Czym napełnione były balony
Jak informują lokalne media, balony zostały zamówione przez jednego z mieszkańców budynku na przyjęcie urodzinowe. Nie ma dotąd informacji o tym, co mogło spowodować wybuch. Z raportów służb wynika jednak, że balony, zamiast helem, mogły być wypełnione łatwopalnym wodorem. Policja prowadzi śledztwo w tej sprawie.
Hel, zwykle wykorzystywany do napełniania balonów, jest gazem niepalnym i bezpiecznym w użyciu. Wodór natomiast jest wysoce łatwopalny i w zamkniętych pomieszczeniach może zapalić się nawet od niewielkiego źródła ciepła. Służby badają, czy to właśnie on został użyty w tym przypadku.
To kolejny taki incydent
Nagranie z eksplozji w windzie szybko rozprzestrzeniło się w mediach społecznościowych, ponownie wywołując dyskusję o bezpieczeństwie balonów wypełnianych wodorem. Media przypominają, że w Indiach już wcześniej dochodziło do podobnych wypadków - między innymi podczas wesela, gdy eksplodujące balony spowodowały poparzenia u pary młodej, oraz na przyjęciu urodzinowym, podczas którego balony zapaliły się od świec na torcie.
Policja w Goregaon wszczęła postępowanie przeciwko sprzedawcy balonów, właścicielowi sklepu TK Jaiswalowi, który został zatrzymany. Zaapelowała też do mieszkańców o zachowanie ostrożności oraz ostrzegła sprzedawców przed używaniem łatwopalnych gazów, zwłaszcza w budynkach mieszkalnych i innych zamkniętych przestrzeniach.
Opracował Bartłomiej Ciepielewski / az
Źródło: Times of India, CNA, TVN24
Źródło zdjęcia głównego: CNN