- To jest 4,5 miliarda złotych, które zainwestujemy w Polski Hub Elektromobilności, tworząc w Jaworznie jedną z najnowocześniejszych fabryk. Polskich fabryk, z kapitałem krajowym - powiedziała na konferencji prasowej 13 maja ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska.
- Tworzymy nowy rozdział w obszarze polskiej motoryzacji - dodała.
"Budujemy pod naszą marką". Jaką? Nie wiadomo
Minister aktywów państwowych Wojciech Balczun wskazywał, że w Polsce budowany będzie "samochód pod naszą marką na bazie rozwiązań technologicznych firmy Foxconn". - I te samochody będą sprzedawane na początku w Polsce, a potem w całej Europie - dodał.
- Mówimy o trzech modelach - wyjaśniał Cyprian Gronkiewicz, prezes spółki ElectroMobility Poland (EMP). Wśród nich na pewno będzie SUV.
Pod jaką marką? - Zgodnie z praktyką rynku motoryzacyjnego nową markę przedstawia się nieco bliżej daty rozpoczęcia produkcji - informuje TVN24+ Piotr Michniuk, rzecznik prasowy ElectroMobility Poland.
Według założeń planowane jest to na 2029 rok. Spółka na tym etapie nie zdradza, ile aut rocznie miałoby zjeżdżać z linii montażowych - początkowo i docelowo.
Tomasz Bęben, prezes Polskiego Stowarzyszenia Dystrybutorów i Producentów Części Motoryzacyjnych (SDCM), przyznaje jednak, że "projekt polskiego auta elektrycznego wszedł w zupełnie nową fazę". - W odróżnieniu od wcześniejszej koncepcji Izery, która funkcjonowała bardziej jako ambitna wizja niż projekt przemysłowy, teraz pojawiają się konkretny partner technologiczny, konkretna lokalizacja oraz konkretne finansowanie - wyjaśnia w rozmowie z TVN24+.