Donald Trump zaapelował do wielu krajów - w tym Francji, Korei Południowej, Japonii i Wielkiej Brytanii - by wysłali okręty do cieśniny Ormuz, gdzie Irańczycy atakują przepływające tankowce. Dotychczas jednak nikt nie zdecydował się na taki ruch. Wiele krajów europejskich już udzieliło odpowiedzi negatywnej.
"Właśnie rozmawiałem z prezydentem o niechęci naszych europejskich sojuszników do zapewnienia środków na utrzymanie funkcjonowania cieśniny Ormuz, co jest ważniejsze dla Europy niż dla Ameryki. Nigdy w życiu nie słyszałem go tak wściekłego. Podzielam ten gniew, biorąc pod uwagę to, co jest na szali" - napisał w serwisie X wpływowy senator republikanów Lindsey Graham.
"Arogancja naszych sojuszników, którzy sugerują, że posiadanie przez Iran broni jądrowej nie jest niczym niepokojącym, a działania militarne mające na celu powstrzymanie ajatollahów przed jej zdobyciem to nasz problem, a nie ich, jest co najmniej obraźliwa. Europejskie podejście do powstrzymywania nuklearnych ambicji ajatollahów okazało się żałosną porażką" - ocenił Graham.
W dalszej części komentarza republikanin napisał, że ta sprawa będzie mieć swoje konsekwencje. Zaznaczył, że zmusza go ona do przemyślenia wartości amerykańskich sojuszy. Dodał, że jego zdaniem nie jest on jedynym senatorem, który tak myśli.
Blokada cieśniny Ormuz
Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej zaczął atakować statki przepływające przez cieśninę Ormuz od czasu wybuchu wojny z USA i Izraelem. Irański reżim oficjalnie utrzymuje, że atakuje tylko jednostki powiązane z USA, Izraelem i ich sojusznikami. Ormuz to jedyne wejście do Zatoki Perskiej, skąd kraje takie jak Kuwejt, Bahrajn, ZEA i Katar eksportują swoje surowce energetyczne.
Prezydent USA Donald Trump mówił w poniedziałek, że "żąda" od sojuszników, w tym państw NATO, pomocy w odblokowaniu cieśniny Ormuz. Chwilę później jednak twierdził, że nie potrzebuje tej pomocy, bo USA mają najpotężniejszą armię na świecie, a prosząc o wsparcie, sprawdzał reakcję partnerów Ameryki. Jednocześnie sugerował, że swoje okręty przysłać mogą Francja i Wielka Brytania, zaś inne państwa już wysłały podobne jednostki i są one "w drodze".
Prezydent Francji Emmanuel Macron powiedział we wtorek, że jego kraj nie weźmie udziału w operacji odblokowania cieśniny Ormuz. Zaprzeczył tym samym słowom prezydenta Trumpa o gotowości Paryża do pomocy.
- Jeżeli pojawi się wniosek do NATO, by dyskutować o ochronie cieśniny Ormuz, to z uwagi na szacunek i sympatię dla naszego amerykańskiego sojusznika będziemy to rozważać - powiedział w poniedziałek minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski, proszony o komentarz w tej sprawie.
Opracował Filip Czerwiński
Źródło: tvn24.pl, PAP
Źródło zdjęcia głównego: Joe Raedle/Getty Images