Jak poinformował Zakład Wodociągów i Kanalizacji w Łodzi, do skażenia doszło w jednym z łódzkich przedsiębiorstw. Substancja spłynęła przez wpust deszczowy do kanalizacji, a stamtąd bezpośrednio do rzeki. Łódzkie wodociągi szacują, że do rzeki mogło się przedostać nawet 500 litrów substancji.
Źródło: ZWIK w Łodzi
- Właściciel tłumaczy, że przypadkowo uszkodzony został zbiornik z detergentem używanym do mycia samochodów - przekazał Miłosz Wika z Zakładu Wodociągów i Kanalizacji w Łodzi.
Źródło: ZWIK w Łodzi
Pracownicy wodociągów pobrali próbki wody do badań, które trafią następnie do laboratorium. To pozwoli na ustalenia składu substancji i jej wpływu na środowisko.
Sprawą zajmują się służby ochrony środowiska.
Źródło: tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: ZWIK w Łodzi