Umowa USA i Unii Europejskiej. Jest decyzja parlamentarzystów

Parlament Europejski i decyzja w sprawie umowy celnej UE-USA
Trump: droższa ropa naftowa to bardzo niska cena za bezpieczeństwo i pokój
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: PAP/EPA/Olivier Hoslet
Parlament Europejski poparł umowę celną zawartą w 2025 roku między Unią Europejską i Stanami Zjednoczonymi. Kolejny krok to negocjacje z państwami członkowskimi w ramach Rady UE nad ostatecznym kształtem przepisów.

Zatwierdzenie nastąpiło po wielu opóźnieniach oraz pomimo utrzymującej się niepewności co do ceł Waszyngtonu. Pakt zniósłby cła na amerykańskie towary przemysłowe, jednocześnie ustalając 15 proc. pułap ceł na większość produktów UE.

Porozumienie UE-USA w sprawie ceł

Posunięcie to sygnalizuje potencjalne złagodzenie narastającego napięcia w stosunkach transatlantyckich. Stany Zjednoczone nasiliły presję na UE, aby w końcu wdrożyła porozumienie, które pierwotnie zawarto latem ubiegłego roku. Jednak unijni prawodawcy wstrzymywali się, wielokrotnie opóźniając ratyfikację po tym, jak prezydent Donald Trump zagroził zajęciem Grenlandii, a Sąd Najwyższy USA unieważnił globalne cła Waszyngtonu.

- To bardzo ważny kamień milowy w naszych staraniach o zapewnienie stabilności i przewidywalności europejskim przedsiębiorstwom, pracownikom i obywatelom w naszych stosunkach handlowych ze Stanami Zjednoczonymi – powiedział komisarz UE ds. gospodarki Valdis Dombrovskis, przemawiając do parlamentarzystów w czwartek rano.

Przed zatwierdzeniem porozumienia w czwartek, unijni prawodawcy wprowadzili poprawki, aby rozwiać niektóre wątpliwości. Jeden z zapisów miałby zagwarantować, że porozumienie nie zostanie wdrożone, dopóki Stany Zjednoczone nie wywiążą się ze swoich zobowiązań. Inny wariant zakładałby wygaśnięcie paktu w marcu 2028 roku, chyba że obie strony zgodzą się na jego przedłużenie.

Prawodawcy będą teraz negocjować z państwami członkowskimi te zmiany, aby ustalić ostateczny tekst.

"Jedna prawda pozostaje aktualna"

Stany Zjednoczone niedawno wszczęły nowe dochodzenia w sprawie głównych partnerów handlowych, w tym UE i Chin, dążąc do zastąpienia tzw. wzajemnych taryf, które Sąd Najwyższy USA uchylił. Dochodzenia, które zazwyczaj trwają miesiącami, mogą skutkować nowymi cłami wobec UE, chociaż Waszyngton zapowiedział Brukseli, że będzie trzymał się swojej części porozumienia.

Europejczycy chcą również, aby Stany Zjednoczone wyjaśniły, w jaki sposób zamierzają obniżyć cło o 50 proc. na setki produktów zawierających stal i aluminium, co stało się głównym źródłem frustracji po stronie unijnej.

- Pomimo tych uzasadnionych obaw, jedna prawda pozostaje aktualna: nasze interesy gospodarcze wymagają, abyśmy szli naprzód. Nasza wiarygodność zależy od dotrzymania słowa - powiedział Dombrovskis.

Bloomberg podał w czwartek, że jeśli napięcia handlowe ponownie się zaostrzą, Niemcy już rozważają sposoby wywarcia presji odwetowej, aby wywrzeć polityczne piętno na Trumpie. Wśród rozważanych opcji znajdują się środki uderzające w amerykańskie firmy technologiczne powiązane z Białym Domem lub firmy z branży sztucznej inteligencji.

Wiele krajów UE i prawicowych parlamentarzystów argumentowało, że asymetryczne warunki umowy były warte zachodu, aby uniknąć wojny handlowej i zachować zobowiązania USA w zakresie bezpieczeństwa, zwłaszcza na Ukrainie. Jednak lewicowi parlamentarzyści UE konsekwentnie krytykowali to podejście, wzywając blok do renegocjacji warunków.

Źródło: PAP
Zobacz także: