"Z głębokim zaniepokojeniem przyjąłem wiadomość o Andrzeju Mountbatten-Windsorze i podejrzeniu jego niewłaściwego sprawowania funkcji publicznej" - czytamy w oświadczeniu brytyjskiego monarchy.
Król po raz kolejny zapewnił, że organy mogą liczyć na jego "pełne wsparcie" w sprawie byłego księcia. "Chcę to jasno powiedzieć: prawo musi być przestrzegane. W trakcie trwania tego procesu nie byłoby właściwe, abym komentował tę sprawę. W międzyczasie moja rodzina i ja będziemy nadal wypełniać nasze obowiązki i służyć wam wszystkim" - napisał.
Karol III oświadczył, że "nastąpi pełny, uczciwy i właściwy proces, w ramach którego sprawa zostanie zbadana w odpowiedni sposób i przez odpowiednie organy".
Wicepremier i minister sprawiedliwości Wielkiej Brytanii David Lammy powiedział w rozmowie z BBC, że "nikt w kraju nie stoi ponad prawem" i policyjne śledztwo w sprawie byłego księcia musi się toczyć tak samo, jak każde inne.
Według BBC Pałac Buckingham nie został wcześniej poinformowany o planowanym zatrzymaniu.
Zatrzymanie i śledztwo w sprawie byłego księcia
Informacje o zatrzymaniu przekazały w czwartek brytyjskie media. Policja potwierdziła aresztowanie, ale nie ujawniła personaliów zatrzymanego. Wiadomo, że prowadzone śledztwo ma związek z "nieprawidłowym sprawowaniem przez niego funkcji publicznej". Były książę trafił do aresztu. W ocenie BBC może tam pozostać nawet 96 godzin.
Za bratem brytyjskiego monarchy od wielu lat ciągnie się sprawa jego powiązań z nieżyjącym amerykańskim finansistą i przestępcą seksualnym, który utrzymywał kontakty z wieloma bogatymi i wpływowymi ludźmi z całego świata i, jak się później okazało, zajmował się stręczycielstwem.
Andrzej od 2019 roku, kiedy pojawiły się pierwsze kontrowersje dotyczące jego znajomości z Epsteinem, konsekwentnie zaprzecza wszelkim stawianym mu zarzutom. Pod koniec stycznia tego roku Stany Zjednoczone opublikowały nową transzę dokumentów ze śledztwa w sprawie zmarłego finansisty.
W związku z poprzednimi informacjami na ten temat, Andrzej najpierw zrezygnował z wykonywania obowiązków członka rodziny królewskiej, a w zeszłym roku został pozbawiony wszystkich tytułów. W efekcie musiał też wyprowadzić się z Royal Lodge, rezydencji na terenie Wielkiego Parku Windsorskiego, i na początku lutego przeniósł się do Wood Farm Cottage, jednego z domów na terenie wiejskiej posiadłości monarchy Sandringham w hrabstwie Norfolk. To tam został aresztowany.
Opracowała Aleksandra Sapeta/akw
Źródło: Reuters, PAP, BBC
Źródło zdjęcia głównego: PAP/Avalon