Zaciął się w windzie, później ograł Djokovicia. Uratowali go Gladiatorzy

Zaciął się w windzie, później ograł Djokovicia. Uratowali go Gladiatorzy
Del Potro przed pokonaniem Djokovicia 40 minut spędził w windzie
Źródło: tvn24

Juan Martin del Potro w niedzielę brazylijskiego czasu wyeliminował z turnieju olimpijskiego Novaka Djokovicia i sprawił jedną z większych sensacji dnia. Sukces Argentyńczyka jest tym większy, że kilka godzin przed meczem spotkała go spora nieprzyjemność.

Del Potro wsiadł do windy, by zjechać na dół ze swojego piętra w hotelu i udać się na korty. Na jego nieszczęście dźwig zatrzymał się w połowie drogi z powodu awarii prądu.

Argentyńczyk spędził w nim czterdzieści minut w oczekiwaniu na ratunek. Nie mógł zadzwonić po pomoc, bo w środku jego telefon komórkowy był poza zasięgiem.

Gladiatorzy na ratunek

Uratowali go, tak, tak, Gladiatorzy. To przydomek reprezentacji Argentyny w piłce ręcznej. Jej zawodnicy usłyszeli nawoływania del Potro i czyniony przez niego hałas. To oni na siłę otworzyli drzwi windy i pomogli z niej się wydostać niemal dwumetrowemu tenisiście.

Agent "Delpo" Jorge Viale zrobił zdjęcie tuż po otwarciu drzwi. Tenisista nie wyglądał na nim na zbyt szczęśliwego. Szybko doszedł jednak do siebie, bo na kolejnym, autorstwa Fede Pizarro, czyli jednego z Gladiatorów, ma już weselszą minę.

Spać poszedł niewątpliwie szczęśliwy, w końcu niecodziennie pokonuje się najlepszego tenisistę świata. Szczególnie jeśli robi to zawodnik, który większość z ostatnich 2,5 roku stracił przez kontuzje.

Autor: iwan / Źródło: sport.tvn24.pl

Czytaj także: