Spłonęła hala pełna paczek. Policja wstępnie o przyczynie pożaru

Pożar hali magazynowej w Tarnowie Podgórnym (powiat poznański)
Tarnowo Podgórne. Tak wygląda spalona hala magazynowa
Źródło: TVN24
Według wstępnych ustaleń śledczych pożar hali magazynowej w Tarnowie Podgórnym pod Poznaniem rozpoczął się od znajdującej się tam przesyłki. W paczce były baterie do hulajnóg. Na miejscu pracowało blisko 50 zastępów straży pożarnej.

Policyjna grupa śledcza z udziałem biegłego z zakresu pożarnictwa przeprowadziła oględziny pogorzeliska po pożarze hali magazynowej w Tarnowie Podgórnym.

- Biegły z zakresu pożarnictwa wyraził opinię dotyczącą przyczyny pożaru, wskazując, że jedynym źródłem ognia była znajdująca się w hali przesyłka z zawartością baterii do hulajnóg. Biegły wykluczył udział osób trzecich w zdarzeniu - informuje podinspektor Iwona Liszczyńska z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu.

Policjanci ustalili, że przesyłka została nadana z Niemiec i miała trafić do firmy zajmującej się naprawą i konserwacją baterii na terenie Mazowsza. 

Wciąż trwa szacowanie strat, ale Liszczyńska podkreśla, że "można mówić o bardzo dużych stratach".

O dalszych czynnościach w śledztwie zdecyduje prokurator.

50 zastępów w akcji

Pożar wybuchł w niedzielę około godziny 6.36 w magazynie Tarnowie Podgórnym (powiat poznański) o powierzchni 12 tysięcy metrów kwadratowych.

Pożar hali magazynowej w Tarnowie Podgórnym (pow. poznański)
Pożar hali magazynowej w Tarnowie Podgórnym (pow. poznański)
Źródło: KW PSP Poznań

- Po przyjeździe na miejsce okazało się, że cały budynek jest objęty pożarem - mówił TVN24 młodszy aspirant Marcin Tecław, rzecznik poznańskiej straży pożarnej.

Pożar udało się opanować w niedzielę tuż przed godziną 11, ale dogaszanie trwało jeszcze kilka godzin. Na miejscu pracowało blisko 50 zastępów straży pożarnej.

Strażakom udało się obronić część biurową oraz kilka naczep zaparkowanych przy hali. - Zniszczeniu uległa konstrukcja stalowa budynku. W wyniku pożaru utracona została jej nośność. Hala była w całości wypełniona paczkami firmy spedycyjnej. W hali miało się odbywać przepakowywanie różnych materiałów - relacjonował Tecław.

Strażacy podkreślali, że cała hala była "zatowarowana" aż po sufit. W środku były też wózki widłowe i butle z gazem propan-butan.

W pożarze nikt nie ucierpiał.

OGLĄDAJ: TVN24 HD
pc

TVN24 HD
NA ŻYWO

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: