Komenda Wojewódzka Państwowej Straży Pożarnej w Poznaniu przekazała, że około godziny 6.36 "do wielkopolskich strażaków wpłynęło zgłoszenie o pożarze budynku magazynowego".
Jak wskazano w komunikacie, obiekt w Tarnowie Podgórnym (powiat poznański) objęty pożarem ma wymiary 200 na 60 metrów, co stanowi 12 000 metrów kwadratowych.
– Po przyjeździe na miejsce okazało się, że cały budynek jest objęty pożarem – powiedział TVN24 mł. asp. Marcin Tecław, rzecznik poznańskiej straży pożarnej. – To duży pożar - ocenił.
Pożar w Tarnowie Podgórnym
Pożar udało się opanować tuż przed godziną 11, ale - jak mówił przed godziną 15 mł. asp. Marcin Tecław - dogaszanie potrwa jeszcze kilka godzin. - Wciąż prowadzimy działania, musimy przeorganizować pracę i wkrótce pierwsze zastępy będą mogły wrócić do swoich jednostek. Dotychczas na miejscu działało blisko 50 zastępów - powiedział rzecznik poznańskiej straży pożarnej.
Planowane są też prace rozbiórkowe, których celem jest dotarcie do wszystkich zarzewi ognia. Ze względu na zagrożenie i zawalenie się konstrukcji hali do środka działania prowadzone są z zewnątrz z wykorzystaniem podnośników i drabin.
Ze względu na trwające działania wprowadzono zmiany w organizacji ruchu. "W związku z prowadzoną akcją gaśniczą ul. Poznańska w Tarnowie Podgórnym na odcinku od ul. Łąkowej do Ronda Gmin Partnerskich zostaje zamknięta do odwołania. Zalecany objazd ul. Łąkową, ul. Rokietnicką i Aleją Samorządności" - poinformowano w mediach społecznościowych gminy Tarnowo Podgórne.
Hala wypełniona paczkami
Pierwsze pozytywne wieści pojawiły się po godzinie 10, gdy poinformowano w mediach społecznościowych, że strażakom udało się obronić obronić część biurową oraz kilka naczep zaparkowanych przy hali.
- Zniszczeniu uległa konstrukcja stalowa budynku. W wyniku pożaru utracona została jej nośność. Hala była w całości wypełniona paczkami firmy spedycyjnej. W hali miało się odbywać przepakowywanie różnych materiałów - przekazywał mł. asp. Tecław.
Strażacy podkreślali, że cała hala była "zatowarowana" aż po sufit. W środku były też wózki widłowe i butle z gazem propan-butan.
Rzecznik prasowy wielkopolskiej straży pożarnej młodszy aspirant Martin Halasz poinformował, że nie ma informacji o osobach poszkodowanych.
"Apelujemy o zamknięcie okien"
Jak podawała straż pożarna, utrudnieniem w prowadzeniu akcji jest pogoda, zamarzająca woda nie ułatwia działań. Pożar nie zagraża okolicznym budynkom.
Rzeczniczka wojewody wielkopolskiej poinformowała, że w związku z pożarem wysłano alert RCB do mieszkańców powiatu poznańskiego i Poznania.
- Z uwagi na silne zadymienie apelujemy o zamknięcie okien i niewychodzenie na zewnątrz oraz stosowanie się do poleceń służb - przekazała Nina Swarcewicz.
Autorka/Autor: sz, aa/ft/b
Źródło: PAP, tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: KW PSP Poznań