Sąsiedzka awantura na ulicy. Jeden z nożami, drugi z pistoletem na kulki

Poznań

TVN 24 Poznań, facebook.com/JNCSTORYNagranie zajścia zamieszczono w internecie

Dwóch mężczyzn szarpiących się na jednej z ulic Gorzowa Wielkopolskiego nagrał jeden z internautów. Jeden z nich w obu rękach trzymał noże, drugi przedmiot przypominający pistolet. Ich przepychanki zakończył kierowca jednego z przejeżdżających aut. Nożownika chwilę później zatrzymała policja. - Nikt nikomu krzywdy nie zrobił. Okazało się, że są to sąsiedzi. Prawdopodobnie był to finał jakieś ich wcześniejszej sprzeczki - informuje rzecznik lubuskiej policji.

Do sytuacji nagranej przez "Janice Story" doszło 8 kwietnia około godz. 18 na ulicach Podmiejskiej, Żniwnej i Partyzantów w Gorzowie Wielkopolskim. Nagranie całego zajścia zamieszczono na fanpage'u "Janice Story" na jednym z portali społecznościowych. Film nakręcono z auta.

Noże kontra pistolet

Widać na nim dwóch mężczyzn. Jeden z nich trzyma w rękach dwa noże skierowane w stronę drugiego, drugi ma przedmiot przypominający pistolet. Całej sytuacji przyglądają się jeszcze stojący obok mężczyzna oraz, z auta, autor nagrania i kierowca.

W pewnym momencie mężczyzna trzymający noże zaczyna nimi wymachiwać. Drugi - trzymający przedmiot przypominający pistolet - ucieka na sąsiednią ulicę. Tam obaj zatrzymują się i stoją naprzeciw siebie. Do akcji po chwili wkracza kierowca dostawczego volkswagena, który przejeżdżał ulica. Wychodzi on z samochodu i staje między mężczyznami. Po jego interwencji nożownik oddala się. Po chwili obaj mężczyźni - z nożami i pistoletem - rozmawiają ze sobą i wymachując rękoma wracają w kierunku głównej drogi. Wówczas na miejsce dojeżdża radiowóz. Na komendę "Na ziemię!" nożownik kładzie się na chodnik i zostaje skuty w kajdanki. Po chwili na miejsce przybywa drugi patrol policji.

"Nikt nikomu krzywdy nie zrobił"

- Mężczyzna nie stawiał oporu, stosował się do poleceń policji. Można było odnieść wrażenie, że ulżyło mu, że cała ta sytuacja dobiegła końca. Interwencja funkcjonariuszy była szybka i sprawna, zakończyła się umieszczeniem tego człowieka w radiowozie. Nikt nikomu krzywdy nie zrobił, bardziej wyglądało to jak szczekający pies niż taki, który zamierza ugryźć - mówi Sławomir Konieczny, rzecznik lubuskiej policji.

Drugi z mężczyzn nie został zatrzymany. Przedmiot, którym celował w nożownika okazał się pistoletem na kulki. Obaj mężczyźni to gorzowianinie, mieszkańcy tego samego osiedla. - Już wiemy, że są to sąsiedzi, osoby które się znają. Prawdopodobnie był to efekt jakieś wcześniejszej sprzeczki - wyjaśnia, dodając, że w tej chwili toczy się w tej sprawie postępowanie pod nadzorem gorzowskiej prokuratury.

Film głównym dowodem?

- W czwartek zabezpieczyliśmy to nagranie, teraz stanie się dowodem w sprawie. Dzięki niemu będzie ona prowadzona pod zupełnie nowym kątem, niż do tej pory. Film zostanie bardzo szczegółowo przeanalizowany. Będzie kluczowym materiałem w sprawie - podkreśla Konieczny.

Śledczy zbadają udział pozostałych osób w zdarzeniu. - Chcemy poznać ich rolę w zdarzeniu oraz ustalić co miało wpływ na takie wystąpienie wydarzeń. Jeszcze nie znam decyzji prokuratury co do kwalifikacji prawnej tego zdarzenia czy ewentualnych zarzutów - tłumaczy.

Autor: FC / Źródło: TVN 24 Poznań

Źródło zdjęcia głównego: facebook.com/JNCSTORY