Powiadomił o korupcji, stracił stanowisko. Idzie do sądu pracy

Krzysztof Olejniczak z lewej, z prawej Mariusz Wiśniewski
Jacek Jaśkowiak komentuje dymisję swojego zastępcy
Źródło: TVN24
Odwołany w styczniu dyrektor Zarządu Dróg Miejskich w Poznaniu chce wrócić na stanowisko i złożył w tej sprawie pozew do sądu pracy. - Cała sprawa miała podłoże polityczne - mówi. Zatrudnił prawników, którzy wcześniej doprowadzili do przywrócenia do pracy dyrektora Zarządu Zieleni Miejskiej, także odwołanego przez prezydenta Poznania.
Kluczowe fakty:
  • W lipcu zeszłego roku CBA zatrzymało naczelnika jednego z wydziałów Zarządu Dróg Miejskich w Poznaniu. Zarzucono mu przyjmowanie łapówek.
  • W styczniu Jacek Jaśkowiak zdymisjonował wiceprezydenta Mariusza Wiśniewskiego, twierdząc, że niewłaściwie sprawował nadzór nad ZDM. Sam Wiśniewski temu zaprzeczył i oświadczył, że motywy tej decyzji są polityczne.
  • Kilka dni później stanowisko stracił dyrektor ZDM. W jego obronie stanęli pracownicy, przekonując, że należy mu się nagroda a nie zwolnienie.
  • Prezydent Poznania podkreślał, że nie toleruje korupcji. Jednocześnie w wywiadzie dla WTK urzędnika podejrzanego o korupcję nazwał "wyjątkowo inteligentnym i pracowitym człowiekiem", a przyjmowanie łapówek tłumaczył tym, że "nie był on doceniany".

Krzysztof Olejniczak z funkcji dyrektora Zarządu Dróg Miejskich w Poznaniu został odwołany pod koniec stycznia. Prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak uzasadniał tę decyzję wynikami raportu dotyczącego sprawy korupcyjnej w ZDM.

Kilka dni wcześniej z tego samego powodu Jaśkowiak zdymisjonował swojego zastępcę Mariusza Wiśniewskiego.

W lutym Wiśniewski opublikował tzw. białą księgę, w której zamieścił dokumenty dotyczące zdarzeń związanych z korupcją w ZDM.

Wiśniewski wskazał, że dyrektor ZDM na blisko rok przed zatrzymaniem urzędnika poinformował o niepokojących sygnałach pion do walki z korupcją Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu. Według Wiśniewskiego, policja zobowiązała dyrektora do zachowania poufności i powstrzymania się od działań mogących utrudnić śledztwo.

Wiśniewski twierdzi, że afera w ZDM to tylko pretekst, a za jego zwolnieniem kryją się przede wszystkim motywy polityczne.

Olejniczak: chodziło o to, by pozbyć się Wiśniewskiego

Podobnego zdania jest Olejniczak. - Cała sprawa miała podłoże polityczne. Odwołanie mnie było niezbędne do tego, by pozbyć się Mariusza Wiśniewskiego. Ta decyzja nie ma nic wspólnego z naszymi działaniami czy naszymi zaniechaniami. To był tylko pretekst. W żaden sposób nie czuję się winny i nie widzę żadnych podstaw do tego, żeby mnie odwołać z funkcji - mówi tvn24.pl.

W związku z tym, że nie zgadza się ze stawianymi wobec siebie zarzutami, postanowił powalczyć o przywrócenie na stanowisko. - Miałem 21 dni na złożenie takiego odwołania do sądu pracy i z tego uprawnienia skorzystałem. Uważam, że powody z których zostałem zwolniony z pracy są niesłuszne. Rozumiem, że prezydent Jaśkowiak ma na ten temat inne zdanie, ale od tego są sądy, żeby takie rzeczy rozstrzygać - mówi Krzysztof Olejniczak. 

Co ciekawe, w sądzie reprezentować go będą ci sami prawnicy, którzy skutecznie doprowadzili do powrotu do pracy innego odwołanego przez Jacka Jaśkowiaka dyrektora - Tomasza Lisieckiego z Zarządu Zieleni Miejskiej. Jak przyznaje Olejniczak, nie jest to przypadek.

- Czasu na odwołanie nie było dużo, musiałem szybko zorientować się na rynku. Rozmawiałem z różnymi prawnikami, wszyscy wskazywali, że sąd pracy i sprawa kodeksu pracy to dyscyplina dość wąska i wymagającą pewnego doświadczenia. Równolegle zadzwonił do mnie pan Lisiecki i polecił swoich prawników. Wybór był oczywisty - tłumaczy.

Jacek Jaśkowiak w rozmowie z Radiem Poznań przyznał, że nie jest pewien wygranej w sądzie. - W układzie sądów pracy ta ochrona pracownicza jest bardzo duża. Często się zdarza, że sądy przyjmują argumenty pracownika, natomiast uważam, że w tak rażących przypadkach nie można sobie pozwolić na zaniechania i brak decyzji - powiedział.

Tomasz Lisiecki został odwołany z funkcji dyrektora Zarządu Zieleni Miejskiej w maju 2021 roku. - Przyczyną jest utrata zaufania, wynikająca z negatywnej oceny kompetencji o charakterze interpersonalnym, jak również negatywna ocena gotowości do zarządzania zmianami w zakresie działalności ZZM. Wypowiedzenie umowy nastąpiło w trybie zwykłym, z zachowaniem trzymiesięcznego okresu wypowiedzenia, jednak bez konieczności świadczenia pracy - mówiła "Gazecie Wyborczej" Joanna Żabierek, rzeczniczka prezydenta Poznania.

W grudniu 2023 roku sąd kazał przywrócić go do pracy. - Jacek Jaśkowiak unika go jak ognia. W kuluarach mówi się, że jeśli nie chcesz, żeby prezydent pojawił się na organizowanym przez ciebie wydarzeniu, powinieneś poprosić Jaśkowiaka o potwierdzenie spotkania i zaznaczyć, że dyrektor Lisiecki już potwierdził swoją obecność. Nieobecność Jaśkowiaka jest wtedy gwarantowana - mówi tvn24.pl jeden z działaczy Koalicji Obywatelskiej.

Urzędnicy listy piszą

Po odwołaniu z funkcji dyrektora ZDM Krzysztofa Olejniczaka, w jego obronie stanęli pracownicy zrzeszeni w związkach zawodowych, którzy skierowali list do prezydenta oraz przewodniczącego rady miasta.

Uważają, że alarmując o korupcji w urzędzie dochował procedur, a jego zwolnienie może sprawić, że w przyszłości pracownicy w obawie przed zwolnieniami mogą nie zgłaszać nieprawidłowości.

"Według nas, naszemu Dyrektorowi Krzysztofowi Olejniczakowi należy się nagroda za godne pochwały zachowanie, a nie odwołanie ze stanowiska. W obecnej chwili przypominają nam się słowa nieodżałowanego profesora Władysława Bartoszewskiego: 'Warto być uczciwym, choć nie zawsze się to opłaca'" - czytamy.

W drugim liście pracownicy ZDM sprzeciwiali się temu w jaki sposób prezydent mówi publicznie na ich temat.

Konkretnie chodzi o te wypowiedzi.

  • "Ubolewam, że cała dyskusja o przyszłości mojego zastępcy stała się publiczna. Sądzę, że temat nagłośnili sami pracownicy ZDM, którzy obawiają się zmian personalnych. Pewne układy mogły być dla nich wygodne".
  • "Mój zastępca i szef ZDM może przez swoje zaniechania lub błędy pozwolili na stworzenie tam 'mętnej wody'".

Jednak według autorów listu - najbardziej krzywdząca jest ta wypowiedź, w której Jaśkowiak nazywa podejrzanego o korupcję urzędnika "wyjątkowo inteligentnym i pracowitym człowiekiem". Sugerował również, że Adam A. był niedoceniany przez "swoich mniej pracowitych mniej inteligentnych szefów", co "doprowadziło go do takich działań".

- Te słowa zostały odebrane bardzo źle. Moi współpracownicy z Zarządu Dróg Miejskich zostali potraktowani w sposób po prostu niewyobrażalny. Nie mogę pojąć jak ktoś może w ten sposób mówić o swoich własnych współpracownikach i zarazem wygłaszać taką pochwałę cwaniactwa. To jest coś nieprawdopodobnego - komentuje Krzysztof Olejniczak.

Po otrzymaniu listu do Zarządu Dróg Miejskich dla uspokojenia nastrojów wysłana została zastępczyni prezydenta Natalia Weremczuk. Jak przekazują tvn24.pl urzędnicy, jej wizyta nie poprawiła tam nastrojów.

Korupcja w Zarządzie Dróg Miejskich

W lipcu 2025 roku Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało w Poznaniu pięć osób. Wśród nich znalazło się czterech przedstawicieli firm deweloperskich, którzy mieli wręczać korzyści majątkowe oraz Adam A. - naczelnik w Zarządzie Dróg Miejskich w Poznaniu.

"Z ustaleń śledztwa wynika, że zatrzymani mężczyźni w latach 2023-2025 mieli przekazać około 400 tysięcy złotych przebywającemu obecnie w areszcie naczelnikowi Wydziału Uzgodnień Zewnętrznych Zarządu Dróg Miejskich w Poznaniu. Wręczane korzyści majątkowe miały ułatwić realizację inwestycji budowlanych na terenie Poznania" - przekazywało CBA w komunikacie.

Jak informował Jacek Jaśkowiak, u podejrzanego o korupcję urzędnika znaleziono 700 tysięcy złotych oraz kosztowności.

Mariusz Wiśniewski po odwołaniu z funkcji zastępcy prezydenta ogłosił gotowość do startu w wyborach samorządowych.

OGLĄDAJ: Edukacja zdrowotna? "Przy dzisiejszym bombardowaniu w mediach społecznościowych jest absolutnie potrzebna"
Eugeniusz Kłopotek

Edukacja zdrowotna? "Przy dzisiejszym bombardowaniu w mediach społecznościowych jest absolutnie potrzebna"

Eugeniusz Kłopotek
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: