Kreml ogłosił w czwartek, że rozejm rozpocznie się w sobotę o godz. 16.00 czasu moskiewskiego (godzina 15 w Polsce) i potrwa do końca dnia w niedzielę, czyli łącznie 32 godziny. Powodem jest obchodzona 12 kwietnia Wielkanoc w kościele prawosławnym.
Zełenski oświadczył, że Ukraina będzie przestrzegać zawieszenia broni, ale odpowie "symetrycznie" na każde jego naruszenie przez Rosję. Podkreślił, że już wcześniej proponował podobną przerwę w walkach, jednak rozmowy w sprawie zakończenia wojny - trwającej od czterech lat - utknęły między innymi z powodu konfliktu na Bliskim Wschodzie.
Podobny rozejm ogłoszono w ubiegłym roku z tej samej okazji, jednak zarówno Ukraina, jak i Rosja twierdziły, że był on wielokrotnie łamany.
Walki trwały jeszcze w sobotę
W sobotę, jeszcze przed wejściem w życie zawieszenia broni, trwały ataki. W Ukrainie, która została zaatakowana przez co najmniej 160 rosyjskich dronów, zginęły cztery osoby na wschodzie i południu kraju, w tym dwie w obwodzie odeskim. Rosyjskie ostrzały zraniły również 14 osób w obwodzie sumskim oraz 10 w Kramatorsku w obwodzie donieckim - poinformowały władze lokalne.