Auto w fatalnym stanie i brak prawa jazdy. Kierowca prowadził relację i ignorował policjantów

Interwencja policji na Moście Siekierkowskim w Warszawie
Interwencja policji na Moście Siekierkowskim w Warszawie
Źródło zdj. gł.: Komenda Stołeczna Policji
Na Moście Siekierkowskim policja zatrzymała kierowcę Forda Transita, który jechał w sposób zagrażający bezpieczeństwu. Okazało się, że mężczyzna nie miał prawa jazdy, a pojazd był w fatalnym stanie technicznym. 

W sobotę o godz. 7 na Moście Siekierkowskim policjanci stołecznej drogówki podjęli interwencję wobec kierowcy Forda Transita.

Jak podały służby, mężczyzna miał prowadzić pojazd w sposób zagrażający bezpieczeństwu ruchu drogowego.

Kierujący nie wykonywał poleceń policji

"Stan techniczny samochodu uniemożliwiał jego dalsze użytkowanie, w związku z czym policjanci zatrzymali dowód rejestracyjny i wydali zakaz dalszej jazdy. W trakcie interwencji mężczyzna nie wykonywał poleceń funkcjonariuszy, w tym odmawiał opuszczenia pojazdu, jednocześnie prowadząc transmisję w mediach społecznościowych, co utrudniało sprawne przeprowadzenie czynności" - przekazała w mediach społecznościowych Komenda Stołeczna Policji.

Interwencja prowadzona na moście wymagała czasowego zablokowania jednego z pasów ruchu. Policjanci ustalili, że kierującemu w lutym zatrzymano prawo jazdy. "Oznacza to, że mężczyzna nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdami. W związku z tym zostanie skierowany do sądu wniosek o ukaranie" - przyznała policja.

Jak dodała Komenda Stołeczna Policji, z uwagi na stan techniczny pojazdu oraz przebieg interwencji, podjęto decyzję o usunięciu auta z drogi na koszt właściciela. Na miejsce została wezwana laweta.

"Kierowca nie współpracował"

"Brak współpracy ze strony kierującego uniemożliwił skorzystanie z alternatywnych rozwiązań, takich jak samodzielne zorganizowanie transportu pojazdu. W związku z uporczywym niestosowaniem się do poleceń, policjanci użyli środków przymusu bezpośredniego w postaci siły fizycznej, w zakresie adekwatnym do sytuacji, aby doprowadzić do opuszczenia przez mężczyznę kabiny pojazdu i umożliwić dalsze prowadzenie interwencji, odholowanie auta i udrożnienie pasa ruchu" - powiadomili policjanci.

I dodali, że koszty związane z usunięciem pojazdu są bezpośrednią konsekwencją naruszenia przepisów oraz zachowania kierującego w trakcie interwencji.

Czytaj także: Zderzenie ciężarówki i dwóch aut osobowych. Ranni

Klatka kluczowa-353002
Wypadek koło Nowego Dworu Mazowieckiego
Źródło: Klemens Leczkowski, tvnwarszawa.pl
Źródło: tvnwarszawa.pl
Czytaj także: