Nieszczęśliwy wypadek na torowisku w Pile (Wielkopolska). W wtorek tuż przed godziną 15 interweniowała tam policja i zespół ratownictwa medycznego. Służby zaalarmował nastolatek, przebywający na tym terenie z 17-letnim kolegą, który stracił przytomność.
- Ze wstępnych ustaleń wynika, że 17-latek wspiął się na stojące na jednym z torów specjalistyczne wagony ze zbiornikami do przewozu materiałów sypkich, po których następnie przechodził. W pewnym momencie spadł na ziemię i był nieprzytomny - powiedziała tvn24.pl mł asp. Weronika Majcher z pilskiej policji.
Reanimowali go 40 minut
Najpierw na miejsce dotarli policjanci i to oni rozpoczęli reanimację chłopaka. Potem kontynuowali ją już ratownicy. O życie chłopaka walczono ponad 40 minut. Niestety bezskutecznie.
- Badamy okoliczności tej tragedii. Sprawdzamy, czy do upadku z wagonu mogło dojść na skutek porażenia prądem, bo tuż nad wagonami znajduje się działająca sieć trakcyjna - dodała policjantka.