Trzeci dzień wzrostów. "Są gotowi wycofać się z zakupów"

ropa naftowa
CNN: zdjęcia satelitarne wskazują, że Iran może odbudowywać obiekty jądrowe
Źródło wideo: CNN
Źródło zdj. gł.: Ded Pixto/AdobeStock
Ceny ropy na światowych rynkach rosną już trzecią sesję z rzędu. Inwestorzy reagują na nasilające się napięcia wokół Iranu po kolejnych groźbach ze strony USA dotyczących kontynuacji działań zbrojnych przeciwko temu państwu.

Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na VIII jest na NYMEX w Nowym Jorku po 79,79 USD - wyżej o 0,57 proc.

Brent na ICE na IX jest wyceniana po 85,44 USD za baryłkę, wyżej o 0,84 proc.

Reakcja na ponowną eskalację konfliktu USA-Iran

Ropa drożeje trzeci dzień po tym, jak prezydent USA Donald Trump zagroził kolejnymi atakami na Iran.

Prezydent USA w wywiadzie dla Fox News zapowiedział, że jeśli Iran nie pójdzie na układ, w przyszłym tygodniu siły USA rozpoczną ataki na elektrownie i mosty. Zaznaczył, że rozmowy z Iranem trwają.

W rozmowie z bliskowschodnim korespondentem stacji, Trump zapowiedział, że amerykańskie ataki na Iran będą zwiększać intensywność, dopóki Teheran nie pójdzie na ustępstwa.

Zaznaczył, że ataki na elektrownie "zostawi na koniec" i zapowiedział, że stanie się to już w przyszłym tygodniu "o ile Iran nie przyjdzie do stołu". Ostrzegł przy tym, że jeśli tego nie zrobi, "nic im nie zostanie".

Spór o cieśninę Ormuz

Prezydent zaznaczył, że jeszcze we wtorek odbyła się kolejna runda rozmów przedstawicieli obu krajów i twierdził, że Iran chce zawrzeć układ, ale jednocześnie zauważył, że Irańczycy "za każdym razem, gdy zawierają umowę, to ją łamią".

Trump już kilkakrotnie wcześniej groził atakami na elektrownie i infrastrukturę cywilną, mówiąc, że atak taki "cofnie kraj o dekady" lub wręcz zabije "całą cywilizację", jednak za każdym razem wycofywał się z tych zamiarów.

Tymczasem irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) ogłosił w środę w telewizji państwowej, że cieśnina Ormuz pozostanie zamknięta do zakończenia amerykańskich "aktów agresji" i zagroził zablokowaniem innych strategicznych szlaków eksportowych.

Groźba blokady innych szlaków handlowych

Waszyngton rozpoczął we wtorek nową serię ataków na Iran i wznowił blokadę jego portów.

"Operacje odwetowe bojowników będą kontynuowane, a cieśnina Ormuz pozostanie zamknięta do czasu, aż Stany Zjednoczone zakończą swoje akty agresji" - oświadczył Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej.

"Wróg (...) powinien również spodziewać się zamknięcia innych szlaków eksportu ropy naftowej i gazu, które służą interesom Stanów Zjednoczonych i ich sojuszników". "Eksport ropy naftowej i gazu z regionu będzie dostępny albo dla wszystkich, albo dla nikogo" - dodano w oświadczeniu.

Reakcja rynku

Analitycy wskazują tymczasem, że sytuacja geopolityczna znów się wyraźnie pogorszyła.

- Sytuacja geopolityczna nadal się pogarsza, a to zapewnia stałe wsparcie cenom ropy naftowej i powoduje, że kupujący są gotowi wycofać się z zakupów surowca, jeśli jego ceny zbliżą się do poziomu 90 dolarów za baryłkę - powiedział Chris Weston, szef działu badan w Pepperstone Group Ltd.

Tymczasem garstka statków przepłynęła w środę przez cieśninę Ormuz, pomimo wznowienia amerykańskiej blokady morskiej na tym szlaku wodnym i niedawnego nasilenia ataków na statki. Wśród nich znalazły się dwa tankowce i dwa masowce oraz m.in. grecki statek Suezmax z transportem saudyjskiej ropy.

Topniejące zapasy ropy

W USA maleją z kolei zapasy ropy naftowej - wynika z danych branżowych Amerykańskiego Instytutu Paliw (API).

Instytut podał w raporcie za ubiegły tydzień, że zapasy ropy spadły o 600 tys. baryłek. Był to już 11. tydzień spadku tych zapasów w ciągu ostatnich 12 tygodni.

Zapasy ropy w hubie Cushing wzrosły nieznacznie - o 200 tys. baryłek.

Zapasy benzyny spadły w ubiegłym tygodniu o 1,7 mln baryłek, a zapasy paliw destylowanych wzrosły o 2,3 mln baryłek - wynika z danych API.

Źródło: PAP
Zobacz także: