Miał nawoływać do zabójstwa Donalda Tuska i Adama Bodnara. Został zatrzymany

kajdanki shutterstock_173219399
Kalisz
Źródło: Google Earth

Policjanci z Kalisza (woj. wielkopolskie) zatrzymali 61-letniego mężczyznę, który miał namalować na ścieżce wzdłuż rzeki obraźliwe napisy i symbole. Kaliszanin usłyszał zarzut nawoływania do popełnienia zbrodni zabójstwa premiera Donalda Tuska i ministra sprawiedliwości Adama Bodnara. Podejrzany nie przyznał się do zarzucanych mu czynów.

21 lipca na ścieżce pieszo-rowerowej biegnącej wzdłuż rzeki Prosny w Kaliszu pojawiły się obraźliwe napisy i symbole. Wśród nich takie, które nawoływały do pozbawienia życia osób pełniących funkcje publiczne w państwie - premiera Donalda Tuska i ministra sprawiedliwości Adama Bodnara. Skierowani na miejsce policjanci pionu kryminalnego zabezpieczyli materiał dowodowy w tej sprawie. Na odcinku 2 km znaleziono 11 różnego rodzaju napisów i symboli.

Podkomisarz Anna Jaworska-Wojnicz, rzeczniczka prasowa kaliskiej policji, przekazała, że mundurowi wykonali oględziny każdego z tych miejsc i zabezpieczyli materiał, który mógł stanowić dowód w postępowaniu.

- Zabezpieczono dziesiątki godzin nagrań z różnego rodzaju monitoringów. Funkcjonariusze sprawdzali każdą informację, która pojawiła się w przestrzeni publicznej lub była wynikiem ich pracy operacyjnej. Przez niemal pięć dni policjanci pracujący nad sprawą nie odpuszczali, ujawniając kolejne fakty, które ostatecznie doprowadziły ich do zatrzymania sprawcy tego przestępstwa - powiedziała.

CZYTAJ TEŻ: Postępowania kontrolne wobec dwojga byłych współpracowników Błaszczaka 

Zarzuty i dozór policyjny

Policjanci wydziału kryminalnego kaliskiej komendy i funkcjonariusze z Wydziału ds. Zwalczania Przestępczości Pseudokibiców Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu zatrzymali 61-latka, który odpowie za nawoływanie do popełnienia przestępstwa. Kaliszanin miał wymalować trwałą farbą na ścieżce pieszo-rowerowej 11 napisów nawołujących do zabójstwa osób pełniących funkcje publiczne w państwie.

Maciej Meler, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wielkopolskim, przekazał, że na podstawie zebranego materiału mężczyzna usłyszał zarzut publicznego nawoływania do popełnienia zbrodni zabójstwa.

61-latek nie przyznał się do zarzutu i złożył wyjaśnienia, które - jak przekazał prokurator Meler - będą podlegały dalszej weryfikacji. Prokuratura Rejonowa w Kaliszu zastosowała wobec podejrzanego środek zapobiegawczy w postaci dozoru policji oraz zakazu opuszczania kraju.

Podejrzanemu grozi do trzech lat więzienia.

TVN24 HD
Dowiedz się więcej:

TVN24 HD

Czytaj także: