ZEN pod lupą prokuratury. Śledztwo po publikacji tvn24.pl

Andrzej Duda
Prokuratura ma sprawdzić, czy jest łamane prawo (materiał archiwalny z kwietnia 2026 roku)
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: TVN24
Prokuratura Regionalna w Warszawie bada, czy litewski fintech ZEN ułatwiał Polakom płacenie za zakazany u nas hazard. W radzie nadzorczej tej firmy zasiada były prezydent Andrzej Duda.

Prokuratura Regionalna w Warszawie wszczęła śledztwo w sprawie ZEN.COM - litewskiego operatora płatności, którym kieruje polski przedsiębiorca Dawid Rożek, i w którego radzie nadzorczej zasiada były prezydent Andrzej Duda. Jak poinformowała na platformie X, chodzi o podejrzenie udzielania pomocy przy przestępstwach "polegających na uczestnictwie osób przebywających na terytorium RP w zagranicznych grach hazardowych poprzez udostępnienie tym osobom systemu płatności elektronicznych ZEN".

Postępowanie prowadzi II wydział do spraw przestępczości finansowo-skarbowej; na razie toczy się ono "w sprawie" i nikomu nie postawiono zarzutów. Jak nieoficjalnie ustaliliśmy, ruszyło ono po naszym artykule "ZEN.COM, Andrzej Duda i zakazane kasyna online" z 26 kwietnia.

Chodzi o rolę ZEN jako operatora płatności dla branży hazardowej - spółka obsługiwała przelewy na rzecz serwisów typu "lootbox" lub "skin-gambling", takich jak Key-Drop, Clash.gg, CSGOroll, CSGOluck czy Skin.Club.

To właśnie te domeny - prowadzone przez spółki zarejestrowane w tzw. jurysdykcjach offshore i o niskim opodatkowaniu (m.in. na Cyprze, w Belize i Gibraltarze) - Ministerstwo Finansów wpisało do specjalnego rejestru nielegalnych stron hazardowych. Zgodnie z polską ustawą operator powinien w takiej sytuacji w ciągu 30 dni odciąć się od takich firm.

Sprawdziliśmy, jak to działa w praktyce. I okazało się, że mimo wpisania tych domen na "czarną listę" resortu płatności nadal dało się przeprowadzić.

ZEN i polskie prawo

Na zablokowane w Polsce serwisy weszliśmy z komputera przez VPN - usługę, która pozwala ukryć miejsce połączenia. Bez niej strony te są dla użytkowników z polskich adresów IP niedostępne.

Ale dalej było już z górki. Na stronach - jako metoda płatności - pojawiała się bramka ZEN. Płatność dokończyliśmy z telefonu znajdującego się w Polsce, bez VPN-u, przez aplikację mobilną ZEN. Weryfikację tożsamości przeszliśmy, używając polskiego dowodu osobistego.

Innymi słowy: strona hazardowa była w Polsce teoretycznie zablokowana, ale polski użytkownik nadal mógł zapłacić - z aplikacji ZEN działającej w Polsce, po weryfikacji polskim dokumentem. Co więcej, samą metodę płatności ZEN reklamował jako "najpopularniejsza w Polsce".

Dotarliśmy również do zarchiwizowanych, publicznie dostępnych zapisów transakcji za pośrednictwem ZEN, które pokazują, że jego bramka płatnicza obsługiwała wspomniane serwisy. To nie statyczne strony reklamowe, ale zarchiwizowane "podsumowania płatności" - z numerem transakcji, kwotą, walutą i statusem.

Litewska spółka zresztą sama przyznała nam, że "w przeszłości" świadczyła dla spółek powiązanych z tymi domenami "usługi acquiringu" - czyli przyjmowania płatności w imieniu tych serwisów. Nasze testy potwierdziły, że obsługa wciąż trwała: przy Key-Drop odbiorcą płatności jest cypryjska Securiteam LTD (wcześniej spółka zarejestrowana na Curaçao), a operatorem CSGORoll - zarejestrowana w Belize Feral Holdings Limited.

Polskie przepisy są w tym zakresie jasne: dostawca usług płatniczych ma 30 dni od wpisania domeny do rejestru na zaprzestanie świadczenia usług na stronie, która z tej domeny korzysta. Za złamanie zakazu grozi kara do 250 tysięcy złotych, nakładana przez właściwego naczelnika urzędu celno-skarbowego.

ZEN: "Działamy jako regulowany dostawca"

ZEN.COM to rosnący europejski fintech i operator płatności. Według danych podawanych przez spółkę ma ponad 1,5 miliona klientów indywidualnych i około 10 tysięcy klientów biznesowych, a jej przychody w 2025 roku przekroczyły 400 milionów złotych.

Choć firma wywodzi się z Polski - założył ją Dawid Rożek, a jej europejskim biznesem kieruje Michał Bogusławski - kluczowa spółka obsługująca usługi finansowe w Unii Europejskiej jest zarejestrowana na Litwie. To tam ZEN.COM ma licencję tak zwanej instytucji pieniądza elektronicznego i to Bank Litwy sprawuje nad nią nadzór.

W grudniu 2025 roku litewski bank centralny ukarał ZEN.COM karą finansową 1,8 miliona euro. Zarzucił firmie między innymi, że niewystarczająco dokładnie sprawdzała swoich klientów, także tych uznawanych za bardziej "ryzykownych", oraz zbyt słabo kontrolowała transakcje pod kątem prania pieniędzy i finansowania terroryzmu. Regulator miał też zastrzeżenia do sposobu, w jaki ZEN chronił pieniądze klientów.

Litewski operator odpiera zarzuty i w przesłanym tvn24.pl stanowisku pisze: "UAB ZEN.COM odpowie na pytania i ujawni wszystkie informacje organom ścigania lub innym właściwym władzom (...) deklarując pełną współpracę. Jednocześnie wskazuje, że na chwilę obecną do UAB ZEN.COM nie wpłynęły jakiekolwiek zapytania od organów ścigania (...) i też nie zostały zgłoszone żadne zastrzeżenia wobec działalności UAB ZEN.COM".

Firma poinformowała, że działa "jako regulowany dostawca usług płatniczych oferujący rozwiązania płatnicze dostępne na rynku".

Spółka oceniła również, że kierowane do niej pytania "wykraczają poza standardowe ramy działalności i mają charakter szykany ukierunkowanej na wywołanie poczucia zastraszenia".

Redagował Piotr Machajski

Źródło: tvn24.pl
Czytaj także: