Z ekspertami z różnych dziedzin przyglądamy się akcji z ostatniego weekendu i próbujemy nazwać to, czego byliśmy świadkami. Czy taki sukces da się powtórzyć w przyszłości? Próbujemy - już nieco bardziej na chłodno - przyjrzeć się machinie, jaka została wprawiona w ruch i temu, co miało wpływ na jej szalony wynik.
Najbardziej chodliwa waluta
Autentyczność to pierwszy argument, jaki pada z ust wszystkich moich rozmówców. Podkreśla to zwłaszcza Wojciech Kardyś, ekspert od marketingu cyfrowego, znawca i badacz social mediów. - Wszyscy są sztuczni, wszyscy są instagramowi, wszyscy są tak samo "piękni", chcą być ekspertami, a my łakniemy właśnie autentyczności 23-letniego chłopaka, który z dobroci serca tworzy zbiórkę i w brudnym dresie przyjmuje największe gwiazdy - mówi.
Ten rodzaj szczerości w byciu sobą przekłada się również na format, który jest charakterystyczny dla twórczości streamerów i pokolenia Z, całkowicie wychowanego w cyfrowym świecie: nie ma reżysera, nie ma producenta, a scenarzystą może poczuć się każdy. - To młodzi ludzie mówili, co chcą oglądać, kogo zaprosić, pisali na żywo scenariusz wydarzenia swoimi komentarzami. A "Łatwo" je czytał i reagował, bo ma niesamowity słuch społeczny, był cały czas w kontakcie ze swoimi odbiorcami - tłumaczy Kardyś.
Potwierdza to Konrad Kruczkowski ze Stowarzyszenia Wiosna, które ze środowiskiem streamerów współpracuje od kilku lat, tworząc Gra Paczkę - charytatywny stream na rzecz Szlachetnej Paczki. Mówi, że nie jest specjalnie zaskoczony akcją Łatwoganga. - W ich świecie trzeba być prawdziwym. Twórcy cyfrowi budują niesamowicie zżyte społeczności ze swoimi widzami. To nie jest bierna widownia, ale ekosystem, tzw. nowe trzecie miejsce, pełnoprawna przestrzeń między domem a szkołą czy pracą, w której zawiązują się głębokie relacje. Mają swój wewnętrzny kod, swoją hierarchię i poczucie przynależności - komentuje. Zauważa, że Łatwogang to właśnie taki chłopak z sąsiedztwa, którego nie da się nie lubić: - Jest sympatyczny, ma szalone pomysły, a przy tym pozostaje mądry i wrażliwy. Z takimi ludźmi chce się być i coś razem robić.
- To z Łatwogangiem chcą utożsamiać się dzisiaj młodzi ludzie. Autentyczność jest dla nich absolutną walutą, niepodważalną wartością - mówi Wojciech Kardyś. I podkreśla, że tak właśnie wygląda bunt zetek wobec fejkowej rzeczywistości.
Progi rozpędzające
Czy jednak sama charyzma wystarczy? Akcji na pewno pomogło kilka sprytnych mechanizmów zastosowanych mniej lub bardziej świadomie. Ważnym czynnikiem budującym napięcie stały się progi, do których dobijali wpłacający. W świecie streamingu nie są one niczym odkrywczym. Każdy cel odblokowuje kolejny challenge (wyzwanie), w tym przypadku coś, co zrobi znana osoba.