W ciągu ostatniej doby na południu i południowym wschodzie grzmiało i padało. Przed wyładowaniami oraz towarzyszącymi im intensywnymi opadami i silnym wiatrem ostrzegały zarówno Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej, jak i Rządowe Centrum Bezpieczeństwa.
Front przyniósł ulewy na Podkarpaciu. Tu spadło najwięcej deszczu
Sumy opadów, jakie odnotowano minionej doby, przeanalizowała nasza synoptyk Arleta Unton-Pyziołek. Okazuje się, że na Podkarpaciu padało naprawdę obficie. Najwięcej deszczu zarejestrowano w miejscowości Jastrzębia w powiecie tarnowskim - spadły tam aż 82 litry wody na metr kwadratowy. Mocno padało również w Lutowiskach w powiecie bieszczadzkim (58 l/mkw.) oraz Tuchowie w powiecie tarnowskim (57 l/mkw.).
>>> CZYTAJ TAKŻE: Ponad 1300 interwencji, pięć osób rannych. Bilans czwartkowych burz
W Rzeszowie suma opadów była niższa - w porcie lotniczym Jasionka zarejestrowano 23 l/mkw., choć jak zaznaczyła Unton-Pyziołek, w regionie opady mogły osiągać nawet 40 l/mkw. W krótkim czasie spadło jednak na tyle dużo wody, że niektóre ulice stolicy województwa podkarpackiego zamieniły się w rzeki. Na Kontakt24 otrzymaliśmy nagranie, na którym widać samochody brnące przez zalaną szosę. Woda wdarła się też do jednego ze szpitali w mieście.
Spokojnie w polskich Tatrach, ulewy po słowackiej stronie
Według informacji naszej synoptyk w polskiej części Tatr opady były mniej intensywne - w rejonie Morskiego Oku spadło 13-14 l/mkw., a w Zakopanem - zaledwie 5 l/mkw. Zupełnie inaczej sytuacja wyglądała po słowackiej stronie Tatr, gdzie burza przyniosła miejscami nawet 80 l/mkw. Jak informuje portal iMeteo.sk, takie ulewy doprowadziły do powodzi błyskawicznych.