Do zabawnej sytuacji doszło podczas piątkowej konferencji prasowej premiera Donalda Tuska dotyczącej nieformalnego szczytu Unii Europejskiej na Cyprze. Było to pierwsze spotkanie przywódców UE po wyborach na Węgrzech, w wyniku których władzę stracił premier Viktor Orban. W trakcie kampanii wyborczej media ujawniły kontakty szefa węgierskiej dyplomacji Petera Szijjarto z jego rosyjskim odpowiednikiem Siergiejem Ławrowem. Wynika z nich, że Szijjarto regularnie przekazywał Ławrowowi informacje ze szczytów europejskich.
Tusk o Rosjanach, w tle przechodzi Fico
- Wczoraj można było odczuć ogromną ulgę pośród liderów, bo po raz pierwszy od lat nie było na sali żadnych Rosjan obecnych, jeżeli państwo wiecie, o czym mówię - powiedział szef polskiego rządu.
Gdy mówił te słowa, za jego plecami przeszedł premier Słowacji Robert Fico. Mężczyźni uścisnęli sobie dłonie, po czym Fico poszedł dalej. Tusk odwrócił się do dziennikarzy i puścił do nich oko.
- Czy aby na pewno? - słychać pytanie jednej z reporterek.
- Nie, nie, nie, żartuję - odpowiedział szybko Tusk.
Fico leci do Moskwy
Premier Słowacji Robert Fico był w ostatnim czasie jedynym sojusznikiem Orbana w UE, między innymi wspierając węgierskiego premiera w blokowaniu pożyczek dla Ukrainy. Obu przywódców łączył też przyjacielski charakter relacji z Rosją.
Wcześniej w tym tygodniu Fico zapowiedział swoją obecność w Moskwie na obchodach Dnia Zwycięstwa 9 maja. Polska otrzymała w związku z tym od strony słowackiej wniosek o zgodę na przelot samolotu Ficy do Moskwy przez polską przestrzeń powietrzną. Jak zaznaczył rzecznik MSZ Maciej Wewiór, wniosek ten jest analizowany. Wcześniej zgody na taki przelot nie wydały kraje bałtyckie.