W sobotę po godzinie 18.30 opublikowano pełne i oficjalne wyniki wyborów parlamentarnych na Węgrzech. W 199-osobowym jednoizbowym parlamencie Węgier Tisza zdobyła 141 mandatów, koalicja Fidesz-KDNP - 52 mandaty, a skrajnie prawicowa partia Mi Hazank - sześć mandatów. Większość konstytucyjna wynosi 133 mandaty.
Po przeliczeniu 98 procentów wszystkich głosów, w poniedziałek 13 kwietnia, Narodowe Biuro Wyborcze podawało, że Tisza może liczyć na 138 mandatów, a Fidesz-KDNP - na 55 mandatów. Ostatnie do przeliczenia głosy były tymi, które zostały oddane za granicą i drogą korespondencyjną. Ostatecznie zakończono ten proces w sobotę, po sześciu dniach.
Oczekuje się, że nowy rząd Węgier zostanie zaprzysiężony w połowie maja.
"Pracujemy teraz ze wszystkimi naszymi kolegami nad tym, by do połowy maja Partia Tisza mogła rozpocząć prace z rządem, który nawet jeśli nie będzie doskonały, to codziennie będzie dawał dowody, iż dorasta do zaufania Węgrów i potrafi budować funkcjonujące i ludzkie Węgry" - napisał Peter Magyar w serwisie X.
Wielka zmiana na Węgrzech
Po 16 latach u władzy Fidesz Viktora Orbana - po wyborach parlamentarnych przeprowadzonych 12 kwietnia - utracił władzę. Peter Magyar, lider Tiszy, obiecał prowadzić politykę przyjaźniejszą wobec Unii Europejskiej i Ukrainy niż jego poprzednik. Zadeklarował, że Zbigniew Ziobro i Marcin Romanowski, którzy uzyskali azyl na Węgrzech, szybko zostaną poddani ekstradycji.
CZYTAJ TAKŻE: Magyar wybrał siedzibę. Zmieni brzeg
W środę przewodniczący Tiszy spotkał się z prezydentem Węgier Tamasem Sulyokiem, który - jak przyznał po rozmowie Magyar - zapewnił go, że przekazanie władzy nastąpi szybko. Prezydent Sulyok zadeklarował też podczas spotkania z Magyarem, że powierzy mu misję utworzenia rządu.
Magyar kilkakrotnie wzywał głowę państwa - mianowaną w 2024 roku przez parlament kontrolowany przez Orbana - do złożenia dymisji.