"Morze śmieci". Weszli do wody pomimo ryzyka

Filipiny. Oczyszczanie kanału w mieście Paranaque z odpadów i gruzu
Manila. Skutki intensywnych opadów deszczu w stolicy Filipin
Źródło wideo: Reuters
Źródło zdj. gł.: PAP/EPA/ROLEX DELA PENA
Monsun po raz kolejny dał się we znaki mieszkańcom Filipin. Intensywne opady deszczu miejscami naniosły mnóstwo odpadów. Lokalne media piszą o operacji na "morzu śmieci".

Władze leżącego na południe od stołecznej Manili miasta Paranaque poinformowały w poniedziałek o rozpoczęciu prac porządkowych po intensywnych opadach spowodowanych monsunem południowo-zachodnim. Na zdjęciach widać robotników oczyszczających kanał wypełniony odpadami naniesionymi z Zatoki Manilskiej.

Lokalne media piszą o operacji na "morzu śmieci". "Pomimo potencjalnych zagrożeń dla zdrowia pracownicy [miejskiego urzędu ds. środowiska - red.] uznali, że są przyzwyczajeni do takiej pracy, a w ramach środków ostrożności zostali poddani niezbędnym szczepieniom" - przekazała filipińska stacja Bilyonaryo News Channel.

Monsum, wśród miejscowych znany jako "Habagat", dał się we znaki również w innych częściach Luzon, największej wyspy Filipin. W Manili w poniedziałek woda zalała szereg domów, a mieszkańcy chodzili i jeździli na rowerach w wodzie, która sięgała im do pasa. Filipińska agencja meteorologiczna PAGASA prognozowała, że w poniedziałek w prowincji Benguet spadnie powyżej 200 mm deszczu, zaś w stolicy od 50 do 100 mm.

Tragiczny bilans ulew

Od początku sierpnia co najmniej 19 osób zginęło, a cztery uznano za zaginione w wyniku powodzi i lawin błotnych na wyspie Luzon, wywołanych przez ulewne deszcze monsunowe - poinformowała we wtorek krajowa agencja ds. zarządzania kryzysowego NDRRMC. Skutki żywiołu były odczuwalne dla 2,2 mln mieszkańców kraju.

Na skutek osunięć ziemi w pasmach górskich na północy Filipin zginęło 12 osób. Pozostałych siedem ofiar śmiertelnych, w tym w wyniku utonięć i porażenia prądem, potwierdzono w prowincjach położonych na wschód i południe od Manili.

Na całych Filipinach trudne warunki pogodowe doprowadziły do ewakuacji blisko 95 tys. osób. Woda uszkodziła lub zniszczyła ponad 680 domów. Łączną wielkość strat w infrastrukturze i rolnictwie szacuje się na ponad 1,58 mld peso (około 96 mln zł).

- Nasze interwencje są kontynuowane, ale musimy naprawić skutki dekad wadliwych inwestycji przeciwpowodziowych - przyznał minister ds. prac publicznych Vince Dizon, nawiązując do poważnych malwersacji przy inwestycjach w architekturę przeciwpowodziową, które ujawniono pod koniec ubiegłego roku.

Filipiny, leżące w pacyficznym pasie tajfunów, nawiedza rocznie średnio 20 burz tropikalnych. Naukowcy alarmują, że te ekstremalne zjawiska pogodowe nasilają się wraz z globalnym ociepleniem.

Źródło: Inquirer.net, Bilyonaryo News Channel, Reuters, PAP
Czytaj także: