Kiedy odbędą się wybory do Sejmu i Senatu w Polsce?

TVN24

Prezydent Andrzej Duda ogłosił termin wyborów parlamentarnychtvn24
wideo 2/39

Wybory parlamentarne 2019 coraz bliżej. Kiedy się odbędą? Zgodnie z konstytucją wybory parlamentarne zarządza prezydent nie później niż na 90 dni przed upływem 4 lat od rozpoczęcia kadencji Sejmu i Senatu.

Wybory parlamentarne, zgodnie z postanowieniem prezydenta Andrzeja Dudy, odbędą się 13 października 2019 roku. Posłów i Senatorów będziemy wybierać w niedzielę. Lokale wyborcze 13 października będą czynne od godz. 7 do godz. 21.

- Prezydent Andrzej Duda podpisał stosowne zarządzenie dotyczące wyznaczenia 13 października jako terminu wyborów parlamentarnych i to stosowne zarządzenie zostało przesłane do KPRM do publikacji w Dzienniku Ustaw - przekazał prezydencki rzecznik Błażej Spychalski.

Po opublikowaniu postanowienia prezydenta o zarządzeniu wyborów w Dzienniku Ustaw, co musi nastąpić najpóźniej piątego dnia od dnia zarządzenia wyborów, formalnie ruszy kampania wyborcza.

Prezydent chciał, żeby "kampania była jak najkrótsza"

We wtorek do kancelarii prezydenta wpłynęła opinia Państwowej Komisji Wyborczej w sprawie kalendarza wyborczego. Jak przekazał wiceszef prezydenckiej kancelarii Paweł Mucha, PKW nie miało zastrzeżeń co do daty 13 października wskazanej wcześniej przez prezydenta Andrzeja Dudę jako terminu wyborów parlamentarnych.

Prezydent wyjaśniał w niedzielę, że wskazując tę datę chciał, żeby "kampania była jak najkrótsza". - Myślę, że Polakom też zależy na tym, żeby spory polityczne, które w czasie kampanii są czymś naturalnym, a ludzie nie przepadają za takimi sporami, żeby one zostały jak najszybciej zakończone - podkreślił.

Jak zaznaczył, "takim końcem są właśnie wybory". - Bo wiadomo, że wcześniej jest ogień kampanii, zawsze wtedy polityka jest ostrzejsza. Chciałbym, żeby ten okres był jak najkrótszy, stąd ta data - powiedział prezydent.

Premier o dacie 13 października

O dacie 13 października dyskutowano już wcześniej, po tym, jak premier Mateusz Morawiecki podczas konwencji Prawa i Sprawiedliwości oraz Zjednoczonej Prawicy 6 lipca w Katowicach powiedział, że "rząd nie jedzie na wakacje". - Od wczesnego rana do nocy pracujemy do 12 października, niech będzie 11, bo cisza wyborcza, w sobotę można odpocząć - powiedział wtedy szef rządu, co komentowano jako wskazanie terminu 13 października, jako daty wyborów parlamentarnych.

Premier: pokorą i ciężką pracą chcemy zapracować na głos wyborcówtvn24

Szef kancelarii premiera Michał Dworczyk został wówczas - 6 lipca - zapytany w "Faktach po Faktach", czy to oznacza, że niedziela 13 października jako termin wyborów parlamentarnych jest już pewna.

- Byłem w czasie wystąpienia pana premiera na sali i słyszałem bardzo wyraźnie, że pan premier podawał to jako pierwszy możliwy termin, w którym mogą odbyć się wybory - mówiła prawa ręka szefa rządu.

- Być może nawet się odbędą (tego dnia - red.), ale to jest decyzja pana prezydenta. Mamy cały miesiąc i kilka weekendów, w których te wybory mogą się odbyć - dodał.

Premier zdradził termin wyborów? Szef jego kancelarii tłumaczytvn24

Dzień po premierze Morawieckim prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński stwierdził natomiast, że wybory odbędą się "w październiku, a być może w listopadzie", a zdecyduje o tym prezydent.

Słowa Kaczyńskiego potwierdził tego samego dnia dnia prezydencki minister Paweł Mucha. - Tak jak powiedział prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński, ogłoszenie daty wyborów to wyłączna kompetencja pana prezydenta - podkreślił.

- W przestrzeni publicznej mogą być formułowane rozmaite spekulacje medialne, oczekiwania czy opinie, natomiast to prezydent, mając czas do połowy sierpnia, wyznacza datę wyborów zgodnie z przepisami konstytucji i Kodeksu wyborczego - powiedział 7 lipca Mucha.

Zaznaczył, że zgodnie z prawem wybory do parlamentu mogą odbyć się w jeden z dni wolnych od pracy między 13 października a 10 listopada. Paweł Mucha zapewnił, że kiedy prezydent podejmie decyzję, ogłosi ją opinii publicznej i stanie się to w terminie przewidzianym prawem.

CZYTAJ WIĘCEJ: Skąd premier ma wiedzę o dacie wyborów? "To dobre pytanie do pana premiera" >

7 lipca swoje słowa z konwencji w Katowicach tłumaczył sam Mateusz Morawiecki, zaznaczając, że "pan prezydent ma swoją wyłączną kompetencję oczywiście, absolutnie wyłączną, do tego, żeby wyznaczyć datę wyborów".

Morawiecki: prezydent ma wyłączną kompetencje, do tego, żeby wyznaczyć datę wyborówtvn24

Termin wyborów

Zgodnie z konstytucją wybory parlamentarne zarządza prezydent nie później niż na 90 dni przed upływem 4 lat od rozpoczęcia kadencji Sejmu i Senatu. Data wyborów wyznaczana jest na dzień wolny od pracy, przypadający w ciągu 30 dni przed upływem 4 lat od rozpoczęcia kadencji obu izb parlamentu.

O mandat poselski może ubiegać się polski obywatel, który najpóźniej w dniu wyborów kończy 21 lat, a o mandat do Senatu - 30 lat. Kandydatów na posłów i senatorów mogą zgłaszać partie polityczne oraz wyborcy. Nie można kandydować równocześnie do Sejmu i Senatu. W wyborach parlamentarnych głosować mogą pełnoletni obywatele Polski.

Pierwsze posiedzenia Sejmu obecnej VIII kadencji i Senatu IX kadencji odbyły się 12 listopada 2015 roku.

Autor: akr,mjz/adso / Źródło: TVN24, PAP

Raporty: