"Wy nam ptaki, my wam łosie". Minister i aktywiści o "handlu" przyrodą

"Od paru dni trwa rzeź łosi nad Biebrzą?"
Łosie w błotnej sadzawce
Źródło wideo: Leśny Kawaler/Kontakt24
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Trwa wojna podjazdowa między resortem klimatu a resortem rolnictwa. Ten pierwszy chce wprowadzenia zakazu strzelania do pięciu gatunków ptaków. Ten drugi, w zamian za zgodę, chce wrócić do zabronionych 25 lat temu polowań na łosie.
Artykuł dostępny w subskrypcji

Ministerstwo Klimatu i Środowiska, kierowane przez polityków Polski 2050, od dłuższego czasu przymierza się do zakazania polowań na niektóre gatunki ptaków. Z listy łownej miało zniknąć siedem gatunków, na co nie zgodziło się Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi, które przypada działaczom PSL. Po długich negocjacjach oba resorty doszły do porozumienia. Zmiany listy gatunków łownych nie będzie, ale politycy zgodzili się, by na 10 lat wprowadzić moratorium - czasowy zakaz polowania na pięć gatunków: łyskę, głowienkę, czernicę, jarząbka i słonkę.

Pozostało 94% artykułu
Czytaj także: