Bartłomiej Kubkowski dokonał czegoś, co dla wielu graniczyło z niemożliwością - nadludzkim wysiłkiem przepłynął wpław Morze Bałtyckie. Wystartował w piątek, 31 lipca, ze szwedzkiej miejscowości Kasaberga i wyszedł z wody dopiero w niedzielę, 2 sierpnia, w Dziwnowie. Pokonanie 160 kilometrów zajęło mu ponad 54 godziny. Wyczyn miał charytatywny charakter, bo pływak wspierał swoją udaną próbą Fundację Cancer Fighters.
- Łezka [się w oku kręci - red.], bo wiem, ile to dla niego znaczy - mówił w TVN24 prezes i założyciel fundacji Marek Kopyść.
Tabliczka pamiątkowa po wyczynie Bartłomieja Kubkowskiego
Na plaży w Dziwnowie, gdzie Bartłomiej Kubkowski zakończył wyczyn, w poniedziałek została postawiona pamiątkowa tabliczka. Napis na niej głosi: "W tym miejscu 2 sierpnia 2026 r. Bartłomiej Kubkowski wyszedł z wody jako pierwszy człowiek w historii, który przepłynął Morze Bałtyckie wpław na trasie Kåseberga (Szwecja) - Dziwnów. Pokonał 160 km w 55 godzin. Płynął dla podopiecznych Fundacji Cancer Fighters".
Wśród turystów w Dziwnowie wyczyn pływaka jest jednym z najważniejszych tematów rozmów. - Gość bardzo silny, przypłynął i jeszcze takim stylem, kraulem - zwracał uwagę jeden z plażowiczów, z którymi rozmawiała reporterka TVN24 Natalia Madejska.
- Podziwiam pana, który to zrobił, bo trzeba mieć i odwagę, i krzepę niesamowitą, żeby takiego czynu dokonać - zwracał uwagę inny turysta. - Taka kondycja! Jestem pod bardzo dużym wrażeniem - mówił kolejny.
Po tym, jak Bartłomiej Kubkowski wyszedł z wody, został przewieziony do szpitala na badania.
Próbowała też Karolina Szczepaniak
Była to kolejna, piąta - tym razem udana - próba Kubkowskiego, który w 2025 roku przepłynął 159 km, spędzając w wodzie nieprzerwanie 53 godziny. Wówczas do osiągnięcia celu zabrakło mu 11 kilometrów. Z powodu utraty świadomości pływaka przerwano wyzwanie. Kubkowski jest rekordzistą świata w pływaniu 24-godzinnym oraz wielokrotnym medalistą mistrzostw Polski i świata.
W tym samym czasie podobnej próby podjęła się 34-letnia Karolina Szczepaniak, która w piątek również wyruszyła ze szwedzkiej miejscowości Kaseberga, a jej celem było Pobierowo na Pomorzu Zachodnim. W poniedziałek na jej profilu na Instagramie poinformowano, że po płynięciu przez 58 godzin zakończyła wyzwanie, któremu towarzyszyła zbiórka pieniędzy na leczenie i rehabilitację 14-letniego Piotrka. Szczepaniak jest uznaną pływaczką, która reprezentowała Polskę na igrzyskach olimpijskich w Pekinie (2008) i Londynie (2012)