Polska prokuratura zbiera dowody na rosyjskie zbrodnie wojenne. "Udało nam się nawet ustalić tożsamość sprawców"

Zniszczony budynek i przewrócone samochody w Buczy (zdjęcie z 4 kwietnia 2022)
Ziobro o dowodach na rosyjskie zbrodnie wojenne, które zostały zebrane przez polską prokuraturę
Źródło: TVN24

Prokurator generalny, minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro poinformował, że polscy prokuratorzy przesłuchali ponad półtora tysiąca świadków rosyjskich zbrodni wojennych w Ukrainie i zebrali liczne dowody, w tym filmy i zdęcia. Z tymi materiami zapoznaje się już - jak przekazał prokurator krajowy Dariusz Barski - Międzynarodowy Trybunał Karny w Hadze.

Podczas piątkowej konferencji prasowej w Prokuraturze Krajowej Zbigniew Ziobro stwierdził, że poza Ukrainą Polska jako pierwsza wszczęła śledztwo w sprawie wojny napastniczej. - W ramach tego intensywnie prowadzonego śledztwa przesłuchano do tej pory 1700 świadków, z czego kilkuset świadków i ich relacje uznano za bardzo istotne dla ustaleń dotyczących zbrodni wojennych, popełnianych w ramach tej wojny napastniczej prowadzonej przez Rosję - powiedział.

Dodał, że część dowodów poparta jest filmami i zdjęciami, które wykonali świadkowie na miejscach zdarzeń.

Barski: udało nam się nawet ustalić tożsamość sprawców

O szczegółach śledztwa mówił prokurator krajowy Dariusz Barski, który nadzoruje postępowanie. - Świadków przesłuchaliśmy 1700, ale takich istotnych jest kilkaset protokołów, które pozwoliły nam na wyodrębnienie 24 wątków związanych ze zbrodniami wojennymi. Chodzi tutaj oczywiście o zabójstwa ludności cywilnej, niszczenie mienia, torturowanie żołnierzy, nielegalne deportacje. Udało nam się nawet ustalić tożsamość sprawców - powiedział.

Dopytywany, o kogo chodzi, odparł, że są to "dowódcy rosyjscy, którzy dopuszczali się tortur w obozach infiltracyjnych, ustalono tożsamość tych osób". Jak dodał, ustalenia te są szczególnie ważne dla strony ukraińskiej, która - jak zaznaczył - ma możliwość przeprowadzenia procesów bez zatrzymania sprawców.

Z materiałem zapoznaje się Trybunał w Hadze

Prok. Barski poinformował, że dowody zebrane przez polskich śledczych są przekazywane Międzynarodowemu Trybunałowi Karnemu w Hadze. - Przez tydzień materiał ten przeglądali prokuratorzy hascy, poprosili nas o udostępnienie tego materiału w kontekście wykorzystania go w postępowaniach, które prowadzą - powiedział prokurator.

ZOBACZ TEŻ: Wojna w Ukrainie. Rok od rosyjskiej inwazji

Polskie śledztwo w sprawie napaści Rosji na Ukrainę wszczęto 28 lutego 2022 r. W końcu marca ub.r. utworzono wspólny zespół śledczy Ukrainy, Litwy i Polski. Później do zespołu tego dołączyły: Estonia, Łotwa, Słowacja, Rumunia i MTK.

Polscy śledczy gromadzą dowody na rosyjskie zbrodnie wojenne, zbierając zeznania świadków głównie na terytorium Polski. Niektóre czynności prowadzone są też w Ukrainie. Zebrane materiały dowodowe mają posłużyć do osądzenia sprawców zbrodni, zarówno przez ukraiński wymiar sprawiedliwości, jak i MTK.

TVN24 HD
Dowiedz się więcej:

TVN24 HD

Czytaj także: