Wniosek o odwołanie szefa MSWiA złożyła grupa posłów PiS. Głosowanie w Sejmie odbyło się w środę przed godziną 15. Za wotum nieufności wobec ministra głosowało 202 posłów, przeciwko było 232. Wstrzymała się jedna osoba. Tym samym koalicji rządzącej udało się odrzucić wniosek opozycji.
Opozycja zarzucała Kierwińskiemu między innymi niewystarczające działania w sytuacjach kryzysowych oraz spadek zaufania do instytucji państwa.
Wyniki głosowania
W głosowaniu wzięło udział 435 posłów. Za wyrażeniem wotum zagłosowało 202 posłów, w tym wszyscy głosujący posłowie PiS i Konfederacji, a także wszyscy głosujący członkowie kół Demokracji, Razem, Konfederacji Korony Polskiej i czterej posłowie niezrzeszeni.
Przeciw wotum nieufności było 232 posłów - w tym członkowie Koalicji 15 października, czyli 150 posłów z KO, 30 z PSL-Trzeciej Drogi, 21 z Lewicy, 13 z Polski 2050, 15 z Centrum - a także trzech posłów niezrzeszonych.
Wniosek o wotum nieufności wobec szefa MSWiA
Pod wnioskiem o odwołanie Kierwińskiego podpisało się 79 posłów PiS. W uzasadnieniu opozycja zarzuciła szefowi MSWiA brak skutecznego nadzoru nad podległymi służbami oraz niewłaściwe działania w obszarze bezpieczeństwa wewnętrznego. Ich zdaniem doprowadziło to do osłabienia autorytetu państwa, chaosu komunikacyjnego oraz podważenia wiarygodności instytucji, w tym policji i Straży Granicznej.
Posłowie PiS negatywnie ocenili podjęte przez Kierwińskiego kroki po powodzi w 2024 roku. Wnioskodawcy wskazali na opóźnienia w wypłacie pomocy i przedłużające się procesy odbudowy. Ocenili, że reakcje państwa były "spóźnione i niewystarczające", a system zarządzania kryzysowego, ich zdaniem, nie działał prawidłowo.
W dokumencie politycy PiS odnieśli się także do serii fałszywych alarmów dotyczących osób publicznych. Według autorów wniosku sytuacje te ujawniły podatność systemu na prowokacje oraz brak skutecznych mechanizmów weryfikacji zgłoszeń.
Wnioskodawcy wskazali między innymi na interwencje w mieszkaniach dziennikarzy prawicowych mediów oraz skrytykowali sposób komunikowania się ministra, który - według nich - odbiega od standardów neutralności instytucji państwowych.
Kierwiński: ratujemy polską policję
Szef MSWiA Marcin Kierwiński ocenił, że we wniosku PiS o wotum nieufności wobec niego jest bardzo dużo kłamstw, nieprawd i fałszerstw. - Pierwsze i największe kłamstwo dotyczy opisu sytuacji kadrowej w policji - powiedział.
Kierwiński podkreślił jednocześnie, że czuje się wyróżniony, bo im częściej PiS składa wnioski o wotum nieufności, to czuje, że lepiej wykonuje swoją pracę. - Każdy przestępca boi się policjanta, tak już jest - podkreślił szef MSWiA.
- Od prawie trzech lat ratujemy polską policję. Wyciągamy ją z bagna, w które polską policję wpędziliście. Stan liczbowy polskiej policji na koniec waszych rządów to było 93 tysiące funkcjonariuszy, to był najmniejszy stan liczebny formacji od lat 90. 16,5 tysiąca wakatów. To są fakty. Dziś mamy do czynienia ze 102 tysiącami policjantów, poziom wakatów osiem tysięcy - największa liczba policjantów w historii - podkreślił.
Przypomniał, że rząd obecnej koalicji wprowadził zachęty do służby w formacjach podległych MSWiA oraz podwyżki dla funkcjonariuszy czy świadczenie mieszkaniowe. Dodał, że resort i rząd wprowadzili również Program Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej. - Wy ochronę ludności i obronę cywilną zniszczyliście, wykasowaliście z systemu prawnego, a na sam koniec chcieliście jeszcze rozwalić Rządowe Centrum Bezpieczeństwa - mówił.
"To, co robicie, jest nieodpowiedzialne"
Szef MSWiA zwrócił uwagę, że podczas obecnych rządów uszczelniono zaporę na granicy polsko-białoruskiej. - Ostatni rok waszych rządów 12 tysięcy nielegalnych migrantów, (...) dziś w pierwszym kwartale to jest zero udanych prób - mówił. Zauważył również wzrost liczby skutecznych deportacji.
Odpowiadając na zarzut o brak reakcji na fałszywe alarmy między innymi w miejscu zamieszkania matki prezydenta, zaznaczył, że w tych sprawach zatrzymanych jest już pięć osób, zaś cztery osoby mają zasądzony areszt.
Z kolei odnosząc się do umożliwienia transkrypcji zagranicznych aktów małżeństwa par jednopłciowych podkreślił, że obecnie prawo w Polsce i wyroki sądów są przestrzegane.
- Gdy będziecie kłamać, gdy będziecie podważać bezpieczeństwo państwa, mój język będzie ostry wobec was, bo to, co robicie, jest nieodpowiedzialne. To, co robicie, zagraża polskiemu bezpieczeństwu - powiedział szef MSWiA.
Donald Tusk bronił swojego ministra
Podczas debaty w obronie szefa MSWiA stanął premier. - Nie dacie rady, bo w tej sprawie, w sprawie bezpieczeństwa, Polska jest razem z Marcinem Kierwińskim - tak jak on każdego dnia (jest) na posterunku. Minister Kierwiński dobrze służy Rzeczpospolitej i dalej będzie pełnił swoją misję - oświadczył Tusk, zwracając się do opozycji.
Szef rządu podkreślił, że wysoko ocenia kompetencje ministra, czego opozycja - jak mówił - nie jest w stanie zrozumieć. - Nie jesteście w stanie zrozumieć, czym się różni Marcin Kierwiński od was. Wielu z was, kiedy przychodzi czas odpowiedzialności, ucieka od odpowiedzialności - do europarlamentu, na Węgry, do Stanów Zjednoczonych - wskazywał premier.
Przypomniał, że Kierwiński "wrócił bez wahania z europarlamentu" do kraju, gdy "został wezwany przez ojczyznę w potrzebie". - To jest wzór, wzór obywatela Rzeczpospolitej. I nie tylko w tej sprawie postępował tak, że niektórym z polityków PiS czy Konfederacji takie rzeczy się głowie rzeczywiście nie mieszczą - dodał premier. Zaznaczył też, że od pierwszego dnia jego rząd podejmował "realne działania" w kraju, w Europie i na świecie, które "zabezpieczyły polskie granice i polskie terytorium przed nielegalną migracją".
Procedowany w środę w Sejmie wniosek o wotum nieufności wobec Kierwińskiego był już drugim. W marcu 2024 roku posłowie PiS również domagali się odwołania ministra. Zarzucali mu wówczas odpowiedzialność za zamieszki podczas protestu rolników w Warszawie. W maju 2024 roku Kierwiński uzyskał mandat do Parlamentu Europejskiego i odszedł ze stanowiska ministra spraw wewnętrznych. Na funkcję wrócił w lipcu kolejnego roku.