"To strata wizerunkowa, której nie da się oszacować. To nie tylko 18 tysięcy, które tracimy"

TVN24 | Polska

Aktualizacja:
Autor:
akr, akw/pm
Źródło:
TVN24
Burmistrz Tuchowa: brak unijnych środków to nie tylko strata finansowaTVN24
wideo 2/8
TVN24Burmistrz Tuchowa: brak unijnych środków to nie tylko strata finansowa

Małopolski Tuchów jest jednym z sześciu miast, które nie otrzymały środków z Unii Europejskiej, a których władze lokalne przyjęły uchwały dotyczące "stref wolnych od LGBT". Burmistrz Magdalena Marszałek poinformowała, że poprosiła radnych o rewizję decyzji o podjęciu uchwały.

We wtorek Komisja Europejska przyjęła listę 127 projektów w ramach programu "Partnerstwo Miast", które łącznie otrzymały 2 324 327 euro ze środków unijnych. W ramach programu można było uzyskać dofinansowanie w wysokości maksymalnie do 25 tysięcy euro na projekty, które mobilizują obywateli na poziomie lokalnym do prowadzenia debat dotyczących konkretnych kwestii z europejskiej agendy politycznej.

Tego samego dnia unijna komisarz ds. równości Helena Dalli poinformowała, że odrzucono sześć wniosków o środki na projekty w ramach programu. W ich składanie, jak przekazała komisarz, zaangażowane były polskie władze lokalne, które przyjęły uchwały dotyczące "stref wolnych od LGBT" lub "praw rodzinnych".

"Państwa członkowskie i władze państwowe muszą szanować unijne wartości i prawa podstawowe. Dlatego sześć wniosków o partnerstwo miast, w których składanie były zaangażowane polskie władze, które przyjęły rezolucje dotyczące 'stref wolnych od LGBTI' lub 'praw rodzinnych', zostało odrzuconych" - napisała na Twitterze.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE NA TVN24 GO

Burmistrz poprosiła radnych o "rewizję" decyzji o "strefie wolnej od LGBT"

Jednym z miast, którego wniosek został odrzucony, jest Tuchów w Małopolsce. Jak podkreślił reporter TVN24 Konrad Borusiewicz, nie ma oficjalnego stanowiska, że miasto nie otrzyma pieniędzy ze względu na podjętą uchwałę. Zauważył jednak, że w ciągu ostatnich kilkunastu lat miejscowość otrzymywała takie dofinansowania.

Reporter TVN24 poinformował, że w środę radni zastanawiali się, czy "strefa wolna od LGBT" to dobre rozwiązanie, jednak do tej pory nie pojawiła się żadna konkretna decyzja w tej sprawie.

O odrzuconym wniosku mówiła także w środę w rozmowie z TVN24 burmistrz Tuchowa Magdalena Marszałek. Przyznała, że w 2020 roku - podobnie, jak w poprzednich latach - miasto zwróciło się o unijne środki z projektu.

- Muszę zaznaczyć, że nie mamy pewności, czy akurat rezolucja przyjęta przez radnych decydowała o tym, że nie otrzymaliśmy środków, bo nie mamy oficjalnego pisma ani stanowiska Komisji Europejskiej - powiedziała, nawiązując do podjętej na początku tego roku przez radnych uchwały dotyczącej "strefy wolnej od LGBT".

Burmistrz powiedziała, że poinformowała radnych o odmowie przyznania środków. - Poprosiłam o taką rewizję swojej decyzji. Jaka będzie ich decyzja, tego nie wiem. Zobaczymy - dodała Marszałek. Zaznaczyła także, że "część radnych nie przyjęła tej rezolucji, była przeciw albo się wstrzymała". - Ta część radnych jest za tym, żeby jeszcze raz przedyskutować (podjętą uchwałę - przyp. red.). Nie ma jednomyślności, tak samo, jak nie było na początku. Dzisiaj też rada nie jest jednomyślna w tej sprawie - kontynuowała. W jej ocenie "ta dyskusja będzie miała różny przebieg".

W 2019 był jubileusz. "Rok później nie mamy praktycznie współpracy"

Burmistrz powiedziała, że z powodu decyzji Komisji "zabraknie corocznego spotkania, które skupiało tutaj ponad sto osób, delegacji każdego miasta partnerskiego" Tuchowa. - Zabraknie spotkania, wspólnych rozmów, koncertów - wymieniła.

Zaznaczyła, że restrykcje związane z koronawirusem (zakaz zgromadzeń - red.) mają tu także znaczenie, w efekcie "współpraca raczej będzie zawieszona". - Ta strata finansowa to niejedyna rzecz. - zwróciła uwagę. - Podejrzewam, że inne państwa po prostu nie będą nas dzisiaj poważnie traktowały. Nasi partnerzy mogą w każdej chwili się wycofać. Współpraca to zawsze dobrowolność obu stron, a jeżeli nie ma na to warunków, jeżeli ktoś czuje się tutaj niedobrze, to po prostu może w każdej chwili zrezygnować - tłumaczyła Marszałek.

Zwróciła uwagę, że miasto w ubiegłym roku obchodziło dziesięciolecie współpracy międzynarodowej. - Mieliśmy tutaj piękny jubileusz. Rok później nie mamy praktycznie współpracy. To jest strata wizerunkowa, której nie da się dzisiaj oszacować. To nie jest tylko 18 tysięcy, które tracimy - przyznała.

Burmistrz Marszałek, pytana o aktywność środowisk LGBT w mieście, podkreśliła, że "one nigdy nie były aktywne i nie są aktywne też dzisiaj". - O tym środowisku LGBT w Tuchowie nigdy publicznie się nie rozmawiało, bo nie było takiej potrzeby. Nie było też organizacji, która chciała cokolwiek organizować w szkołach, ani w żadnym innym miejscu. Tego problemu nie było, a dziś jest on bardzo mocno słyszalny - powiedziała.

Jedna czwarta Polski, jedna trzecia Polski

Jak pisaliśmy na Konkret24, prawie jedna czwarta powierzchni Polski znajduje się w granicach samorządów, w których przyjęto akty prawne ukazujące LGBT bądź "ideologię LGBT" w negatywnym kontekście. Prawie jedna trzecia powierzchni kraju przynależy do samorządów, które przyjęły akty prawne odwołujące się do LGBT albo do konieczności obrony tradycyjnego modelu rodziny.

Przyjmowanie uchwał przez samorządy rozpoczęło się po podpisaniu przez warszawski ratusz karty LGBT. Karta zakłada między innymi budowę hostelu interwencyjnego dla osób wykluczonych przez swoje rodziny, powstanie centrum społeczno-kulturalnego dla LGBT, przeciwdziałanie przemocy wobec osób LGBT oraz zajęcia edukacyjne dotyczące między innymi bezpieczeństwa.

Autor:akr, akw/pm

Źródło: TVN24

Źródło zdjęcia głównego: TVN24