Były "pewne informacje, że deprawuje młodzież", sądowego finału brak. Kalendarium sprawy księdza Dymera

TVN24 | Polska

Autor:
ads//rzw
Źródło:
tvn24.pl, "Więź"
Sprawa księdza Andrzeja Dymera. KalendariumTVN24
wideo 2/6
TVN24Sprawa księdza Andrzeja Dymera. Kalendarium

Już w latach 90. szczecińscy hierarchowie mieli wiedzieć, że ksiądz Andrzej Dymer "deprawuje młodzież". W 2008 roku skazał go sąd kościelny, ale przed sądem świeckim - ze względu na przedawnienie - wyrok w sprawie księdza Dymera nie zapadł. Przedstawiamy kalendarium sprawy.

Od połowy lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku szczecińscy biskupi mieli wiedzieć o tym, że ksiądz Andrzej Dymer miał wykorzystywać seksualnie nieletnich. Dowodów na to nie brakuje. Śledztwo wszczęto jednak dopiero po publikacji dziennikarzy "Gazety Wyborczej" w 2008 roku. W tym samym roku kościelny trybunał skazał duchownego za molestowanie seksualne wychowanków. Ksiądz Dymer złożył apelację. W 2021 roku ostatecznego wyroku instytucji Kościoła wciąż nie ma. Nie zapadł także wyrok przed sądami świeckimi – przestępstwa się przedawniły, bo tak długo ukrywała je szczecińska kuria.

Reportaż o księdzu Andrzeju Dymerze przygotował dziennikarz TVN24 Sebastian Wasilewski. Materiał można obejrzeć w TVN24 GO.

NAJNOWSZE >> Ksiądz Andrzej Dymer nie żyje. Zmarł 16 lutego

Sprawa księdza Andrzeja Dymera. Kalendarium

W 1991 roku ksiądz Andrzej Dymer założył Ognisko św. Brata Alberta, ośrodek resocjalizacyjny dla młodzieży. Rok później do ogniska, jako wychowanek, trafia Sebastian Krasucki, obecnie franciszkanin ojciec Tarsycjusz. Opowiadał, że już pierwszego dnia ksiądz Dymer kazał mu się rozebrać, by "stwierdzić stan higieny". Dymer miał też oglądać młodych chłopców w łaźni.

- Któregoś dnia zostałem wezwany wieczorem na rozmowę. Do jego pokoju na górze. Ksiądz był już w piżamie. Kazał usiąść mi na łóżko, objął mnie i wciągnął do tego łóżka. Był mocno podniecony, sięgał do mojego rozporka, dobierał się, chwytał za genitalia. Moją rękę kierował na swoje. Ja byłem sparaliżowany, nie wiedziałem, jak reagować – opowiadał w rozmowie z reporterem TVN24 Tarsycjusz Krasucki.

W 1996 roku arcybiskup Marian Przykucki zanotował, iż "otrzymał informację pewną, że ksiądz Dymer jest homoseksualistą i deprawuje młodzież z Ogniska św. Brata Alberta. Niedobre wieści tego typu dochodzą też z Liceum Katolickiego. (...) Sprawa wymaga natychmiastowego zbadania". Do treści tej notatki dotarła "Więź".

Jeszcze w tym samym roku ksiądz Andrzej Dymer awansował. Arcybiskup Przykucki powierzył mu funkcję dyrektora Katolickiej Szkoły Podstawowej.

W 1999 roku nowy arcybiskup Zygmunt Kamiński mianował księdza Dymera na dyrektora Katolickiego Liceum – tego samego, z którego "dochodziły niedobre wieści" zanotowane przez arcybiskupa Przykuckiego.

W 2003 roku dominikanin ojciec Marcin Mogielski rozpoczął własne śledztwo. Spisał świadectwa molestowanych chłopców, zgromadził dokumenty i przekazał je do arcybiskupa.

W 2004 roku przed sądem w szczecińskiej kurii zostają przesłuchani dwaj z czterech chłopców, których zeznania spisywał Mogielski. Informacje trafiają do Watykanu.

W 2008 roku sprawę księdza Dymera opisała "Gazeta Wyborcza", po tej publikacji prokuratura wszczęła śledztwo. Po kilku miesiącach zostało ono umorzone.

W tym samym roku zapadł wyrok kościelnego sądu pierwszej instancji. Ksiądz Dymer został uznany za winnego. Treść wyroku nie była znana, ujawnił ją dopiero w listopadzie ubiegłego roku redaktor naczelny "Więzi" Zbigniew Nosowski. W wyroku - podaje portal - była mowa o uzyskaniu "pewności moralnej co do zasadności oskarżeń ks. Andrzeja Dymera o molestowanie wychowanków (...) w latach 1993–1995". Dymer dostał karę finansową i zakaz pracy z młodzieżą.

W 2010 roku powstał Instytut Medyczny im. Jana Pawła II w Szczecinie, a ksiądz Andrzej Dymer objął funkcję dyrektora.

W 2015 roku zakończył się proces księdza Dymera przed sądami państwowymi. Sprawa została umorzona ze względu na przedawnienie.

W 2019 roku ksiądz Dymer pozwał jednego z pokrzywdzonych za zniesławienie.

W 2021 roku, 10 lutego, kapłan został odwołany z funkcji dyrektora Instytutu Medycznego. Arcybiskup Andrzej Dzięga miał podjąć tę decyzję po spotkaniu w cztery oczy z jednym z mężczyzn, który oskarża księdza Dymera o to, że został przez niego wykorzystany seksualnie.

Czytaj więcej: "Jakakolwiek próba skazania księdza Dymera była skazana na niepowodzenie"

Autor:ads//rzw

Źródło: tvn24.pl, "Więź"

Źródło zdjęcia głównego: Kronika Katolickiego LO w Szczecinie

Tagi:
Raporty: