Skąd Michał Moskal poleciał na Ibizę? Sprzeczne komunikaty

Michał Moskal, Radomir Wit
Skąd Moskal poleciał na Ibizę? Poseł PiS tłumaczy
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: TVN24
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Był na wakacjach w Hiszpanii. To nie jest tak, że on poleciał specjalnie - przekonywał wiceprzewodniczący klubu PiS Marcin Ociepa w TVN24, komentując spotkanie Michała Moskala z prezesem Zondacrypto na Ibizie. Sam zainteresowany zaprzeczył jednak tej linii obrony.

Wiceprzewodniczący klubu PiS Marcin Ociepa mówił w czwartek w "Rozmowie Piaseckiego", że "ma przekonanie co do osobistej uczciwości" Michała Moskala i ocenił, że "popełnił błąd". - Jego linia jest następująca, którą państwo znacie, że on był na wakacjach w Hiszpanii. To nie jest tak, że on poleciał specjalnie na spotkanie - powiedział. Komentował ustalenia TVN24 i Wirtualnej Polski o spotkaniu posła PiS z prezesem Zondacrypto Przemysławem Kralem na Ibizie.

Dodał, że jest "bliżej z Hiszpanii na Ibizę niż z Polski". Na uwagę prowadzącego program Konrada Piaseckiego, że jak rozumie lot jest trochę tańszy, ale tak czy inaczej za ten lot trzeba zapłacić i polecić do biznesmena, Ociepa odpowiedział: - no właśnie.

Ociepa o spotkaniu na Ibizie. "To wygląda źle"
DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ:

Ociepa o spotkaniu na Ibizie. "To wygląda źle"

Moskal: wylot był z Warszawy

W piątek Moskal w rozmowie z dziennikarzem TVN24 Radomirem Witem przyznał, że miejscem wylotu była jednak Warszawa. Pytany o wypowiedź Ociepy, odparł: - Myślę, że się pomylił. Coś zasłyszał, co było niezgodne z prawdą.

Wit dociekał, czy Moskal wyjaśnił wyjazd na Ibizę z kierownictwem PiS. - Wszystko wyjaśniłem - powiedział i odwołał się do oświadczenia oraz wcześniejszych wywiadów w mediach.

Moskal mówił dziennikarzom, że przy rezerwacji płacił były agent CBA Artur Chodziński, który pośredniczył w jego kontaktach z Kralem, a po powrocie "rozliczył z nim te wydatki, pokrywając je ze swoich prywatnych środków". Moskal przekonuje, że pieniądze przekazał Chodzińskiemu w gotówce.

- Może pan pokazać to pokwitowanie od pana Chodzińskiego, że odebrał od pana pieniądze - dociekał Wit. - Mogę pokazać - odparł Moskal, a na prośbę dziennikarza o jego pokazanie, powiedział, że nie ma go przy sobie. Na kolejne pytanie, czy nie ma zdjęcia tego, poseł PiS powiedział: - Niech pan sobie nie żartuje.

Wit pytał Moskala, dlaczego nie wykazał wyjazdu na Ibizę w rejestrze korzyści w Sejmie. - W rejestrze korzyści? Nie było korzyści - odpowiedział.

Rejestr korzyści to jawny wykaz, w którym parlamentarzyści zgłaszają dodatkowe korzyści majątkowe, w tym wyjazdy. - A to nie jest korzyść, że ktoś panu kupił bilet? - kontynuował Wit. - Za ten bilet zapłaciłem samodzielnie. To nie jest korzyść - mówił dalej Moskal i jego zdaniem, "nie można tego wpisać w taki sposób do rejestru korzyści". 

Moskal z wizytą u Krala na Ibizie

Jak ustalili w zeszłym tygodniu reporter "Superwizjera" Michał Fuja i Szymon Jadczak z Wirtualnej Polski, Michał Moskal, poseł PiS i wieloletni współpracownik Jarosława Kaczyńskiego oraz Artur Chodziński, były funkcjonariusz CBA, spotkali się 7 sierpnia 2025 roku na hiszpańskiej Ibizie z prezesem Zondacrypto Przemysławem Kralem.

Wkrótce po spotkaniu Moskal zaczął aktywnie zajmować się tematem kryptowalut w Sejmie. Półtora miesiąca po spotkaniu PiS złożyło 13 poprawek łagodzących ustawę o kryptoaktywach.

Źródło: tvn24.pl
Czytaj także: